Kulczyk i Olechnowicz promują korytarz

opublikowano: 24-11-2014, 00:00

50,5 mld EUR — na tyle szacowane są inwestycje, które gospodarczo zintegrują Europę od Bałtyku po Adriatyk i Morze Czarne.

W Unii Europejskiej obowiązuje swoboda przepływu kapitału, osób, towarów i usług. Problem w tym, że — zwłaszcza w nowych państwach wspólnoty — brakuje dróg i kanałów, którymi ten przepływ może się szybko i swobodnie odbywać. Dlatego z inicjatywy Pawła Olechnowicza, szefa Lotosu, najbogatszego Polaka Jana Kulczyka, a także think-tanku Atlantic Council, przygotowana została koncepcja realizacji tzw. Korytarza Północ-Południe, który pozwoliłby na infrastrukturalne (energetyczne, transportowe i telekomunikacyjne) połączenie Bałtyku z Adriatykiem i Morzem Czarnym.

Integracja gospodarcza

Szczegółowa analiza sposobów budowy korytarza i metod jego finansowania została przedstawiona w raporcie „Dokończyć zjednoczenie Europy — od Korytarza Północ-Południe do Unii Energetycznej, Transportowej i Telekomunikacyjnej”. Jego główne tezy i rekomendacje zaprezentowano w piątek, podczas zorganizowanego przez Atlantic Council i odbywającego się w Stambule szczytu energetycznego i ekonomicznego, w którym wzięło udział m.in. ponad 20 ministrów, odpowiedzialnych za sprawy gospodarki i energii. Jan Kulczyk w trakcie wystąpienia w Stambule podkreślał, że „nie ma integracji Europy bez integracji gospodarczej”, a infrastrukturalne połączenie państw członkowskich powinno być najwyższym priorytetem wspólnoty europejskiej.

— Strategicznym celem Unii Europejskiej musi być obniżanie cen energii — tak, by europejska gospodarka mogła być konkurencyjna wobec amerykańskiej, chińskiej i afrykańskiej. Aby to osiągnąć musimy działać razem, a nie jako 28 odrębnych systemów energetycznych — mówił najbogatszy Polak.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Autorzy raportu szacują, że łączny koszt inwestycji infrastrukturalnych kluczowych dla budowy korytarza sięga 50,5 mld EUR. Ponad połowę tych kosztów (27 mld EUR) miałyby pochłonąć inwestycje energetyczne, 20 mld EUR — wydatki na sieć transportową,a 3,5 mld EUR — inwestycje, związane z sektorem telekomunikacyjnym.

Szukanie sprzymierzeńców

Kto miałby za to wszystko zapłacić? W pierwszej kolejności oczywiście Unia Europejska. Według autorów raportu w ostatnich latach brakowało jej jednak konsekwencji w finansowaniu projektów, spajających kontynent. Teraz, w sytuacji rosyjskiego zagrożenia na wschodniej flance, powinna jak najszybciej zmienić nastawienie — zwłaszcza, że zmienił się skład tak Parlamentu Europejskiego, jak i Komisji. „Potrzebny będzie nowy impuls polityczne, konsekwentne zaangażowanie rządów i organów regulacyjnych, a także lepsza koordynacja wykorzystania środków krajowych i unijnych. Dzięki determinacji na szczeblu regionalnym, wsparciu ze strony UE oraz politycznemu zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych, koncepcja budowy korytarza może stać się rzeczywistością w perspektywie najbliższych pięciu lat” — głosi raport.

Wśród priorytetowych inwestycji wymieniany jest m.in. gazociąg Północ-Południe ze Świnoujścia do Sisaka (Chorwacja), wraz z terminalami do regazyfikacji LNG na obu końcach, rozbudowa istniejących gazociągów i uruchamianie na nich fizycznych rewersów, uruchomienie przepływu dużych ilości gazu na Ukrainę czy budowa Paneuropejskiego Rurociągu Naftowego i przedłużenie istniejącego ropociągu Odessa-Brody.

W obszarze infrastruktury transportowej główny nacisk, zdaniem autorów raportu, powinien być położony na tworzenie rozwój i modernizację portów na Bałtyku i Adriatyku wraz z połączeniami multimodalnymi — chodzi tu m.in. o realizację projektu Rail Baltica, który ma połączyć Helsinki i Warszawę poprzez kraje bałtyckie. Autorzy raportu sugerują też stworzenie przez rządy krajów środkowoeuropejskich regionalnego funduszu inwestycyjnego o wartości 1 mld EUR, który uzupełniałby finansowanie unijne i pieniądze, pochodzące od inwestorów prywatnych.

— Wspólnie rozwijając energetykę odnawialną i łącząc potencjał Europy Zachodniej, Środkowej oraz Wschodniej, poprzez integrację z systemem Ukrainy, najszybciej i najefektywniej podniesiemy konkurencyjność i bezpieczeństwo energetyczne Europy — mówił w Stambule Jan Kulczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu