Przy zakupie jednostek funduszy inwestycyjnych opłata manipulacyjna ma niebagatelne znaczenie. Michał Banach, ekspert banku BGŻOptima, radzi zwracać uwagę na jej wysokość zwłaszcza w przypadku funduszy agresywnych, w których może dochodzić do 5 proc.
Przy inwestycji większych kwot może być niższa, choć i tak bardziej się opłaca poszukać dystrybutorów, którzy jej nie pobierają. Przy zainwestowaniu 15 tys. zł z opłatą manipulacyjną w rzeczywistości inwestuje się 14 423 zł, ponieważ 577 zł idzie na konto dystrybutora.
Pracuje więc mniej pieniędzy. Po czterech latach zysk może być więc mniejszy o 4,6 pkt proc., niż byłby, gdyby opłatę manipulacyjną się ominęło.