W niespełna pół godziny po dzwonku wszystkie główne indeksy tracą 0,2 proc. Wczorajsza sesja zakończyła się w pobliżu kreski, a indeksy odrobiły znaczną przecenę z pierwszej części handlu. Inwestorzy potraktowali najlepsze od dwóch i pół roku dane z urzędów pracy jako pretekst do realizacji zysków.
Wobec braku ważniejszych doniesień ze spółek inwestorzy koncentrują się na sytuacji geopolitycznej. A ta nie jest dobra ze względu na wciąż niestabilną sytuację w Egipcie. Po tym, jak w czwartek prezydent Hosni Mubarak zapowiedział pozostanie na stanowisku, dzisiaj pojawiły się niepotwierdzone doniesienia o jego ucieczce z kraju. Jak podkreśla amerykański departament energii, Kanał Sueski jest jednym z siedmiu wąskich gardeł przesyłu ropy na światowych szlakach.
- Rynek walczy w ostatnich dniach o utrzymanie zysków – komentował Mark Luschini, główny strateg inwestycyjny Janney Montgomery Scott, dodając, że kupującym kończy się gotówka.
Po tym, jak analitycy uznali, ze porozumienie Nokii z Microsoftem nie jest korzystne dla fińskiego producenta telefonów, wycena softwarowego potentata pozostaje na poziomie z wczoraj. Papiery Nokii taniały w handlu w Europie nawet o 10 proc.