Kurs TP SA ostro pikuje

Artur Szymański
opublikowano: 2002-05-06 00:00

Czwartkową międzyświąteczną sesję zdominowały notowania największej spółki warszawskiego parkietu — TP SA. Tym samym powtórzył się scenariusz sesji wtorkowej, kiedy to akcje telekomu zniżkowały o 3,6 proc.

Inwestorzy bardzo nerwowo reagują na wiadomość o dokapitalizowaniu przez Skarb Państwa Banku Gospodarstwa Krajowego i BGŻ 54 mln akcjami operatora. Przeniesienie akcji TP SA odbędzie się najprawdopodobniej w transakcjach pakietowych. Z jednej strony nie wpłynie to na wzmocnienie strony podażowej rynku, jednak z drugiej, nie ma się też co spodziewać nagłego wzrostu popytu na walory TP SA. Ewentualni nabywcy instytucjonalni będą bowiem mieli możliwość kupna akcji od dokapitalizowanych banków. Wydaje się zatem, że to właśnie brak perspektyw na pojawienie się potencjalnego popytu w największym stopniu wywołał wśród inwestorów chęć pozbywania się akcji TP SA. Postanowienia tego nie jest w stanie powstrzymać informacja o rozważanym cofnięciu kar łącznej wysokości 350 mln zł, nałożonych na spółkę pod koniec marca przez Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty.

Otwarcie handlu akcjami TP SA wypadło po kursie 13 zł, czyli około 3 proc. poniżej zamknięcia sesji wtorkowej. Z minuty na minutę sytuacja pogarszała się i już po pół godzinie akcje kosztowały 5 proc. mniej niż dwa dni wcześniej. Przy cenie 12,7 zł uaktywnił się wreszcie popyt, ale jego skala nie była wielka — starczył zaledwie, aby podciągnąć kurs do 13,05 zł. Później do głosu ponownie doszła strona podażowa, spychając wycenę papierów poniżej 13 zł. Ostatecznie czwartkowe notowania zamknęły się na poziomie 12,80 zł, notując spadek wartości 4,48 proc. Przy spadającej cenie papierów, niepokojący może być wzrost obrotów. Osiągnęły one bowiem wartość 65,92 mln zł, co oznacza, że w porównaniu z sesją wtorkową wzrosły o 93 proc.