Spółka rozpoczęła giełdową karierę, dając inwestorom skromny zysk 3,75 proc., ale potem było lepiej. Nic dziwnego, że prezes tryska optymizmem.
Prawa do akcji Intersport Polska, właściciela sieci sklepów z odzieżą i sprzętem sportowym, zadebiutowały we wtorek na GPW z kursem 8,30 zł. Cena emisyjna akcji wynosiła 8,0 zł, więc zysk nie był imponujący (tylko 3,75 proc.), potem jednak kurs poszedł w górę i sięgnął nawet 8,8 zł (+10 proc.). Dzień zakończył na poziomie 8,3 zł.
— To początek nowego etapu dla naszej spółki. Giełda będzie dla nas trampoliną, z której się wybijemy i będziemy jeszcze szybciej się rozwijać — mówi Artur Mikołajko, prezes spółki.
Intersport Polska sprzedał w ofercie publicznej 2,5 mln akcji. Pieniądze z emisji sfinansują rozwój spółki w latach 2006-08. Długoterminowym jej celem jest zwiększenie udziału w rynku z obecnych 8 proc. do 20-30 proc. poprzez rozwój sieci sklepów.
Obecnie Intersport Polska zajmuje drugą pozycję na rynku z siecią 11 salonów sprzedaży działajacych w centrach handlowych dużych miast. Oferuje w nich sprzęt sportowy, odzież, buty oraz akcesoria sportowe takich marek, jak Adidas, Nike, Reebok czy Puma, oraz produkty pod marką własną. Do końca roku sieć ma powiększyć się przynajmniej do 14 sklepów, a do końca 2008 r. — co najmniej 22.
Na rynku liczą się jeszcze dwie sieci sklepów sportowych: francuskie Go Sport z 16-procentowym udziałem oraz Decathlon, który kontroluje 8 proc. rynku.
Intersport Polska miał w ubiegłym roku 2,5 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży 86,5 mln zł. Rok wcześniej było to odpowiednio 1,74 mln zł i 60,3 mln zł.
Intersport Polska jest częścią międzynarodowej grupy Intersport, największego na świecie detalicznego sprzedawcy artykułów sportowych (posiada 25 proc. kapitału). Obecnie w ponad 32 krajach ma on ponad 4800 sklepów.