Kursy językowe bywają krojone na miarę

Wojciech Surmacz
13-04-1999, 00:00

Kursy językowe bywają krojone na miarę

Szkolenia w firmach są tańsze od zajęć w szkole

WSZYSTKIE BRANŻE: Wśród naszych klientów dominują pracownicy firm z kapitałem zagranicznym lub współpracujących z podmiotami z zagranicy. Nie można wyróżnić konkretnego sektora gospodarki, który szczególnie interesuje się kursami językowymi— twierdzi Jolanta Kowalik ze Spółdzielni Pracy LINGWISTA. fot. BS

Wśród polskich przedsiębiorców największym zainteresowaniem cieszą się ogólne kursy business english. Bardziej specjalistyczne są nieco droższe i nie cieszą się jeszcze w Polsce zbyt dużym powodzeniem. Lekcje dla pracowników odbywają się zwykle na terenie ich firm. Korzyści z tego czerpią zarówno pracodawcy, jak i same szkoły językowe.

Coraz więcej firm i instytucji państwowych zaczyna się interesować językową edukacją swoich pracowników. Wiele z nich organizuje wewnętrzne egzaminy sprawdzające umiejętności lingwistyczne swojej kadry. Często umiejętności posługiwania się językiem angielskim decydują o wysokości wynagrodzenia i awansie. Jak informują przedstawiciele większości szkół językowych, najwięcej zainteresowanych jest ogólnym kursem businness english. Ponoć nie jest on jeszcze bardzo specjalistyczny, ale nie jest też ogólnym językiem. Zawiera bowiem bardzo charakterystyczną terminologię i zwroty funkcjonujące w świecie biznesu.

Szycie na miarę

Bywa, że zamówienia ze strony firm są dość nietypowe. Fachowcy mówią, że w takich przypadkach kursy są szyte na miarę.

— Zdarza się, że musimy się dostosować do indywidualnych potrzeb klienta. Ostatnio mieliśmy człowieka, który odbył intensywny kurs wygłaszania referatów o tematyce związanej ze związkami zawodowymi. Przy takich zamówieniach do ceny szkolenia dolicza się około 10 proc. standardowych kosztów — mówi Jolanta Dobrowolska, dyrektor Szkoły Języków Obcych POLANGLO.

— Mieliśmy podpisany kontrakt z wojskiem. Etapy szkolenia były wewnętrznie określone przez struktury wojskowe. Około 75 proc. kadry wojskowej kształciliśmy na poziomie dla początkujących. Przechodząc do poziomu elementarnego, wprowadzaliśmy już elementy terminologii wojskowej — dodaje Mira Dziedzic z JDJ Service.

Jak mówi Jolanta Kowalik, zastępca kierownika ds. nauczania języków obcych w Spółdzielni Pracy LINGWISTA, lekcje językowe dla pracowników firm odbywają się zazwyczaj na terenie danej instytucji. Cena kursu jest wtedy niższa. Firma ponosi jedynie koszty lektora i obsługi.

— Cena takiej usługi zależy głównie od liczby osób, dla których prowadzimy kurs. Koszt jednej godziny kursu w firmie to średnio 60 zł. Jeżeli jest np. 10 osób wychodzi 6 zł na osobę. Dla porównania, godzina kursu w naszych budynkach kosztuje średnio 11 zł od osoby — wylicza Jolanta Kowalik

Zdaniem Miry Dziedzic, przedsiębiorstwa wolą prowadzić kursy u siebie, oszczędzając czas swoich pracowników. Lekcje odbywają się zwykle w godzinach porannych lub późnopopołudniowych.

Poszukiwania

Szkoły językowe w różny sposób starają się zdobyć instytucjonalnych klientów.

— Szukamy sami takich klientów i nie są to jakieś kontrakty na poziomie centralnym. Z reguły są to kontrakty długoterminowe — opowiada Mira Dziedzic.

— Wciąż poszukujemy nowych pomysłów do organizacji specjalistycznych kursów. Nie korzystamy z usług firm ankieterskich. Przeprowadzamy raczej sondaże wewnętrzne wśród własnych słuchaczy. Opieramy się na informacjach pochodzących właśnie od nich — twierdzi Jolanta Kowalik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Kursy językowe bywają krojone na miarę