Kwadratura auta

opublikowano: 17-07-2014, 00:00

AUTO DO FLOTY: Kia Soul przeszła gruntowną modernizację. Tak gruntowną, że z poprzedniczką ma już niewiele wspólnego.

W porównaniu do ustępującej generacji Soula obecna urosła. Jest o ponad 2 cm dłuższa i o około 1,5 cm szersza. Więcej miejsca mają pasażerowie tylnej kanapy, więcej jest miejsca na walizki. Co prawda to więcej w przypadku pasażerów kilkadziesiąt milimetrów, a w przypadku bagażnika 14 l, ale jednak więcej. Być może chodziło o to, by nowy Soul nie stracił swojej… duszy. Jeśli tak, to się udało.

AUTO DO FLOTY: Kia Soul przeszła gruntowną modernizację. Tak gruntowną, że z poprzedniczką ma już niewiele wspólnego.
AUTO DO FLOTY: Kia Soul przeszła gruntowną modernizację. Tak gruntowną, że z poprzedniczką ma już niewiele wspólnego.
None
None

Charakter dziwaka i ciosana toporkiem aparycja to nadal znaki rozpoznawcze tego modelu. Fakt, że karoseria jest tak samo „pudełkowata” jak w poprzedniej generacji, nie oznacza jednak, że auto wykorzystuje części zalegające w magazynach, a należące onegdaj do Soula I. W rzeczywistości to zupełnie nowa konstrukcja – do jej opracowania posłużyła płyta podłogowa nowej generacji Kii Cee'd.

Przednie zawieszenie (wykorzystuje kolumny MacPherson) montowane jest teraz do ramy pomocniczej z czterema tulejami (w Soulu I ich nie było), co pozwala lepiej izolować kabinę od drgań mechanicznych i minimalizować wpływ wstrząsów drogowych. Przesunięta do przodu przekładnia kierownicza daje lepsze wyczucie położenia kół i ogranicza drgania na kierownicy. W tylnym zawieszeniu zastosowano dłuższe, ustawione pionowo amortyzatory, co pozwoliło zwiększyć skok zawieszenia.

Samochód można kupić z jedną z dwóch jednostek napędowych. Z ręką na sercu polecamy diesla. Silnik benzynowy (1,6 GDI, 132 KM) jest ospały. Budzi się dopiero powyżej 4000 tys. obr./min i dopiero wtedy osiąga deklarowane przyspieszenie (11,2 s). Ale nie osiąga deklarowanego zapotrzebowania na paliwo. A to podczas dynamicznej jazdy miejskiej wynosi ponad 12 l na 100 km. Diesla nie trzeba męczyć, by w miarę sprawnie przemieszczać się w mieście, a i w trasie łatwiej wyprzedzić.

Jeśli jednak jesteś wrogiem wynalazku Rudolfa Diesla, to kup auto z „benzyną” – będzie tańsze o 8 tys. zł. Proponujemy podstawowy pakiet wyposażenia – bo jest na tyle bogaty, że można na nim poprzestać. Droższy (w przypadku diesla o 3 tys. zł) zawiera m.in. diodowe światła do jazdy dziennej (nasz ma takie światła, ale nie są to LED-y), ma też m.in. skórę na kierownicy i podgrzewane lusterka. Do tego kilka czujników (np. deszczu i zmierzchu).

Są też dodatkowe schowki i aluminiowe felgi. Jako alternatywę proponujemy auto nieco bardziej praktyczne, bardziej opływowe, ale i mniej ciekawe stylistycznie. W dodatku Renault Captur ma też słabszy silnik i jest droższy. Do tego szybciej (niewiele, ale zawsze) traci na wartości. Z pewnością jest to zasługą długiej gwarancji, jaką producent obiją Kię. I jeszcze jedno. Kupując Renaulta Captura, nie pochwalisz się, że masz auto, które ma na koncie nagrodę Red Dot, przyznawaną przez niemieckich designerów.  

KOMENTARZ

Dla tych, którzy wolą używane

ALEKSANDRA KUBICKA serwis otoMoto.pl

Zainteresowani zakupem samochodu Kia Soul najczęściej szukają egzemplarzy w przedziale cenowym od 20 tys. do 30 tys. złotych. Największy popyt jest na modele trzyi czteroletnie. Ponad połowa zapytań dotyczących Kia Soul w 2014 r. dotyczyła wersji z silnikiem benzynowym. Najczęściej wybieranymi w wyszukiwarce elementami wyposażenia dodatkowego były aluminiowe felgi, światła przeciwmgielne i szyberdach. W tym roku najwięcej ofert sprzedaży w naszym serwisie dotyczyło rocznika 2009 (prawie 40 proc.). Warto dodać, że takie egzemplarze kosztują już od 25 tys. złotych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane