Kwaśniewski: rząd Belki ma 50 proc. szans

opublikowano: 2004-04-05 21:08

PAP: Gdybym miał oceniać, to rząd prof. Marka Belki ma szansę pół na pół, a inne rządy mają szanse dużo mniejsze - powiedział w poniedziałek dziennikarzom prezydent Aleksander Kwaśniewski. Prezydent spotkał się z pracownikami warszawskich uczelni i studentami Uniwersytetu Warszawskiego.

Na uwagę, że z SLD dochodzą sygnały, iż lepszym kandydatem na premiera byłby Józef Oleksy, prezydent odparł: "Kandydatem jest Marek Belka, który prowadzi rozmowy; jeżeli Marek Belka będzie miał kłopoty z uzyskaniem większości to myślę, że Józef Oleksy może mieć nie mniejsze".

"Jestem przekonany, że prawdziwa jest opinia Józefa Oleksego, że gdyby nie powiodła się misja prof. Belki, to on jest do dyspozycji" - powiedział prezydent.

Dodał, że "gdyby się nie powiodła misja prof. Belki, to boję się, że będziemy zmierzać w szybkim tempie do szybszych wyborów - dlatego, że nie widzę tej większości, która byłaby gotowa wesprzeć nowy rząd".

Według prezydenta, skład rządu prof. Belki może być "przekonywujący", można będzie również "uzyskać poparcie dla pewnych elementów programowych, które prof. Belka przedstawi".

"Ale rząd będzie zaprzysiężony 2 maja, jest jeszcze trochę czasu, są święta - dobry okres do namysłu" - powiedział prezydent.

Na uwagę, że SLD "wbija nóż w plecy jego kandydatowi" prezydent odpowiadał: "Nie, SLD szuka rozwiązania dla swoich problemów, szuka swojej tożsamości; mnie pociesza to, że kierownictwo SLD, z którym przecież rozmawiałem, jest zdania, że prof. Belka, na tym etapie, jest najlepszym kandydatem".

Według prezydenta, Belka "może doprowadzić do tego, że rząd będzie działał skutecznie w momencie, kiedy będą odbywać się kolejne kampanie wyborcze - europejska, później parlamentarna".

"Proszę pamiętać: kto wie, czy jedną z istotnych zalet prof. Belki - poza kompetencją, wiedzą, umiejętnością rozmawiania z ludźmi - nie jest to, że on nigdzie nie będzie kandydował, że jest człowiekiem, który nie zamierza lokować się w polityce" - zwrócił uwagę prezydent.