Kwitnie handel kartami SIM bez rejestracji

PAP
opublikowano: 31-01-2017, 06:08

Osoby, które nadal chcą anonimowo korzystać z telefonów, mogą bez problemu kupić startery zagranicznych operatorów albo karty SIM już na kogoś zarejestrowane. Wszystko zgodnie z prawem, pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Środa to ostatni dzień na rejestrację kart prepaid. Spóźnialscy muszą liczyć się z tym, że od czwartku ich telefony przestaną działać. Cel jest szczytny - większa ochrona obywateli przed gangsterami i terrorystami.

"DGP" pyta, czy rzeczywiście będzie osiągnięty. Prawdziwi przestępcy mogą bowiem z łatwością ominąć nowe przepisy. Rynek oferuje im szeroką gamę kart, które nie wymagają rejestracji.

Jedna z opcji, to karty prepaid z państw, w których nie ma obowiązku rejestracji. W sieci można znaleźć zarówno pojedyncze ogłoszenia, jak i wyspecjalizowane e-sklepy powstałe wyłącznie w celu sprzedaży takich kart.

Już w lipcu 2016 r., kiedy przestano sprzedawać karty bez rejestracji, wiele osób uznało to za sposób na biznes. Zaczęli rejestrować karty na swoje nazwisko i potem odsprzedawać w sieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu