Niemieccy pracodawcy z niecierpliwością czekają na 1 maja 2011 r., kiedy Niemcy i Austriacy całkowicie otworzą dla Polaków rynki pracy. Wielu przedsiębiorców zza Odry od lat zmaga się z niedoborem specjalistów na niektóre stanowiska i liczy, że napływ polskich pracowników wypełni te luki. Walka o najlepszych fachowców już trwa.
Niemieckie agencje pośrednictwa pracy penetrują już polski rynek. Niektóre międzynarodowe firmy doradztwa personalnego zaczęły nawet podpisywać kontrakty z niemieckimi pracodawcami z terminem rozpoczęcia usługi od 1 maja 2011 r. Niemieckie oddziały agencji zobowiązują się, że po tym dniu dostarczą klientom pracowników, a polskie filie już szukają odpowiednich ludzi w kraju.
Niedawne badania Manpower w Niemczech wykazały, że problem z obsadzeniem niektórych stanowisk ma 29 proc. tamtejszych firm. W niektórych branżach przedsiębiorcy wskazują to jako główną barierę w rozwoju firmy.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"