
Zdaniem ekonomisty, inflacja w Eurolandzie, która wspięła się na rekordowy poziom ma charakter tymczasowy i powróci do trendu wraz ze znikaniem powiązanych z pandemią wąskich gardeł w dostawach i na rynku pracy.
Presja cenowa powinna osłabnąć, a inflacja powróci do swojego trendu bez potrzeby znaczącej korekty polityki pieniężnej – stwierdził Lane.
Uzasadnia on stanowisko EBC tym, że polityka pieniężna steruje popytem wewnętrznym więc jej zaostrzenie w reakcji na zewnętrzny szok podażowy oznaczałoby, że gospodarka zostałaby jednocześnie skonfrontowana z dwoma niekorzystnymi wstrząsami.
Wypowiedź jednego z najważniejszych oficjeli EBC traktowana jest jako próba osłabienia oczekiwań rynku, który przewiduje wcześniejsze zakończenie programu skupu obligacji przez EBC i podwyżki stóp procentowych o łącznie 50 punktów bazowych do grudnia br.
Inflacja CPI w strefie euro wzrosła do rekordowo wysokiego poziomu 5,1 proc. i jak przyznaje sam EBC, pozostanie na wysokim poziomie przez jeszcze jakiś czas, ale raczej nie ma szans by spadła poniżej celu instytucji na wysokości 2 proc. do końca 2022 r.
Z kolei Komisja Europejska spodziewa się, że średnioroczna inflacja w tym roku wyniesie 3,5 proc.