Czytasz dzięki

Lartiq TFI wprowadzał klientów w błąd. Jest kara

opublikowano: 27-07-2020, 09:22
aktualizacja: 27-07-2020, 11:33

Spółka Lartiq (wcześniej Trigon) naruszała prawa konsumentów poprzez zamieszczanie nierzetelnych informacji w prezentacjach produktowych i innych dokumentach wykorzystywanych przy emitowaniu certyfikatów inwestycyjnych – stwierdził Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, który nałożył na towarzystwo 7,2 mln zł kary.

Nieprawidłowości dotyczyły emisji Lartiq (poprzednio Trigon) Profit XVIII, XX, XXI, XXII, XXIII, XXIV, XXX Niestandaryzowanych Sekurytyzacyjnych Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych (NS FIZ).

UOKIK
Zobacz więcej

UOKIK fot. Forum

Czytaj także: Obiecanki cacanki TFI i banku

Jak podano w komunikacie, z prezentacji produktowych wynikało, że umowa gwarancyjna stanowi „pełne zabezpieczenie kapitału”, z minimalną stopą zwrotu na poziomie 5-6 proc. (w zależności od funduszu).

Gwarantem funduszy Lartiq (poprzednio Trigon) Profit XVIII-XXIV NSFIZ była spółka GetBack, o której problemach zrobiło się głośno w kwietniu 2018 r.

Lartiq – jak wynika m.in. z korespondencji wewnętrznej tej spółki - zdawał sobie jednak sprawę wcześniej z tych problemów, jeszcze przed rozpoczęciem emisji certyfikatów funduszy Lartiq (poprzednio Trigon) Profit XX-XXIV NSFIZ.

"Mimo to nie informował konsumentów o ryzyku związanym z możliwością niewywiązania się przez GetBack ze zobowiązań w zakresie zarządzania aktywami funduszy oraz udzielonych gwarancji. W prezentacjach dla klientów Lartiq posługiwał się danymi historycznymi dla spółki GetBack z lat 2013-2015" - dodano.

- Certyfikaty inwestycyjne funduszy Lartiq kupowali konsumenci, którzy nie mieli ani specjalistycznej wiedzy, ani doświadczenia z inwestowaniem w złożone produkty finansowe. Wielu z nich chciało po prostu dobrze ulokować swoje oszczędności, np. z myślą o przyszłej emeryturze. Z ankiet przeprowadzonych przez UOKiK wśród ponad stu nabywców certyfikatów Lartiq wynika, że przy podejmowaniu decyzji o inwestycji większość z nich kierowała się takimi kryteriami, jak ochrona kapitału, pewność inwestycji, brak ryzyka czy bezpieczeństwo. Wprowadzanie tych ludzi w błąd, ukrywanie przed nimi pełnych informacji o ryzyku było działaniem nieetycznym i absolutnie bezprawnym – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Klienci Lartiqa mogą domagać się od przedsiębiorcy naprawienia szkody, czyli unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu kosztów związanych z nabyciem produktu.

Decyzja wobec Lartiq nie jest prawomocna, zaś spółka może się odwołać do sądu.

"Decyzja UOKIK jest nieprawomocna, w związku z czym nie podlega wykonalności. Spółka nie podziela ustaleń UOKiK, w wyniku czego uznaje nałożone nakazy i kary za bezpodstawne. Z uwagi na powyższe okoliczności spółka zaskarży decyzję UOKiK poprzez wniesienie odwołania do Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Spółka będzie dążyć do pełnego wyjaśnienia przed Sądem kwestii będących przedmiotem postępowania" - głosi stanowisko Lartiqa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane