Lawina makroekonomii dotarła do inwestorów

Artur Sulejewski
01-10-1999, 00:00

Lawina makroekonomii dotarła do inwestorów

W tym roku bywały sesje giełdowe, przed którymi dominowała kompletna cisza informacyjna. W takich sytuacjach inwestorzy mieli prawo mieć trudności ze znalezieniem przesłanek, na podstawie których mogli podjąć decyzje inwestycyjne. Przed i w trakcie czwartkowych notowań sytuacja była zgoła odmienna. Przez warszawski parkiet przepłynął prawdziwy potok informacji, które są istotne dla rynku kapitałowego. Jedna ważna informacja goniła następną.

INWESTORZY mieli okazję poznać założenia budżetowe, które opracował rząd. Ministerstwo Gospodarki przekazało szacunki o prognozowanym deficycie obrotów bieżących na koniec 1999 roku. W tej samej sprawie można było zapoznać się z opiniami Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Ministerstwo Finansów podało w swoim komunikacie wstępne dane o zwyżce cen w sierpniu i wysokości inflacji liczonej od początku roku. Ze źródeł zbliżonych do Rady Polityki Pieniężnej przedostała się na rynek informacja na temat sierpniowego deficytu obrotów bieżących. Z kolei Bank Centralny powiadomił o podaży pieniądza w okresie od 1 do 20 września. NBP przekazał także dane na temat aktywów zagranicznych netto. Do tego trzeba dodać coraz liczniej spływające raporty półroczne emitentów giełdowych, nie wspominając już o rekomendacjach na temat poszczególnych spółek, które pojawiły się serwisach informacyjnych.

JAK NA kilka godzin, dawka wiadomości była rzeczywiście bardzo duża. Można wątpić, aby ktokolwiek, w tak krótkim czasie, zdołał je rzetelnie przeanalizować. Niektóre z pewnością były bardziej pozytywne dla posiadaczy akcji, inne mniej optymistyczne. Specjalnie nie dziwi więc, że na sesji było sporo zamieszania. Wystąpiły oferty sprzedaży, choć miała miejsce również oferta kupna.

NA FIXINGU rynek zdominowali jednak pesymiści. Spośród wszystkich indeksów giełdowych jedynie WIRR zdołał obronić się przed spadkiem. Sesja była nieciekawa zwłaszcza dla akcjonariuszy Polisy. Posiadacze papierów tego ubezpieczyciela musieli po otwarciu widełek cenowych przełknąć 34-proc. spadek kursu. Po południu było o tyle lepiej, że indeksy zdołały zahamować spadki i wykonały zwrot w kierunku przeciwnym.

MOŻNA przypuszczać, że jeszcze przez kilka sesji atmosfera nerwowości utrzymująca się na GPW nie ulotni się. W najbliższy wtorek zbiera się FED. Wszystkich zainteresowanych gnębi dylemat, czy stopy procentowe zostaną podwyższone czy też pozostaną na obecnym poziomie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Sulejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lawina makroekonomii dotarła do inwestorów