Leasing stanowi margines rynku IT
Krajowe firmy wolą mieć sprzęt na własność
WIĘCEJ REKLAMY: Być może położenie większego nacisku reklamowego na możliwość leasingu sprzętu elektroniczne-go zmieniłoby obecny stan rzeczy — uważa Grzegorz Chechłacz, kierownik działu sprzętu elektronicznego w Instytucie Rynku Elektroniczne-go. fot. ARC
Leasing komputerów nie jest zbyt popularny w naszym kraju. Marginalnie traktują go również dostawcy sprzętu. Niechęć klientów do tej formy sprzedaży skłania niektórych producentów cyfrowych urządzeń kopiujących do szukania innych form sprzedaży.
— Leasing sprzętu komputerowego w Polsce odbywa się na niewielką skalę. Nasza firma nie monitoruje tego rynku, bowiem, w dużym uproszczeniu, można stwierdzić, iż nie ma czego monitorować. Z moich obserwacji wynika, że taka forma sprzedaży nie znajduje zainteresowania nawet wśród firm będących dostawcami sprzętu elektronicznego. Wnioskuję tak, choćby z tego, że od kilku lat nikt nie zwrócił się do nas z pytaniami dotyczącymi tego rynku — informuje Grzegorz Chechłacz, kierownik działu sprzętu elektronicznego w Instytucie Rynku Elektronicznego.
Brak świadomości
Zdaniem specjalistów, leasing tańszego sprzętu komputerowego, na przykład komputerów osobistych, drukarek i innych peryferiów biurowych, jest nieuzasadniony ekonomicznie. Poza tym klientom przeszkadza również mnogość niezbędnych formalności.
— Leasing tanich urządzeń elektronicznych nie ma większego sensu. Z kolei systemy komputerowe czy droższy sprzęt elektroniczny, którego ceny sięgają setek tysięcy czy milionów złotych, trudno sprzedawać w ten sposób z uwagi na mnogość dostawców, uczestniczących w większym projekcie informatycznym — dodaje Grzegorz Chechłacz.
Zdaniem niektórych ekspertów, marginalizacja leasingu urządzeń elektronicznych wynika również z małej popularyzacji tej metody zakupów wśród rodzimych przedsiębiorstw. Wielu z nich przyznaje, iż o ile międzynarodowe korporacje, potrafiące liczyć wydane pieniądze, skłaniają się w stronę leasingu, to już firmy z kapitałem krajowym, szczególnie przedsiębiorstwa i instytucje państwowe, wolą kupować sprzęt za gotówkę. Specjaliści tłumaczą, iż opór przed jakąkolwiek ratalną formą płatności ma swoje mentalne i psychologiczne podłoże. Kadra zarządzająca w tego typu podmiotach woli po prostu mieć coś na własność.
Kopiarka też komputer
Równie małym zainteresowaniem cieszy się leasing kopiarek. Z deklaracji producentów wynika jednak, że sytuacja ta ma szansę ulec zmianie. Zaliczane do urządzeń komputerowych wysoko wydajne kopiarki cyfrowe mogą być bowiem atrakcyjne ze względu na trzyletni okres amortyzacji. Jednakże branie w leasing kopiarek ma sens jedynie w przypadku wysokiej ceny tego typu sprzętu. Producenci zwracają uwagę, że dopiero powyżej granicy kilkunastu tysięcy złotych transakcje takie mają sens.
Kupić kopie
Jednak aby korzystać z kopiarek, nie trzeba wcale posiadać ich na własność. Ciekawą odmianą wynajmu jest bowiem oferowana przez większość producentów możliwość wypożyczenia urządzenia przez firmę i płacenie jedynie za wykonane kopie. Umowy takie nazywane są często per-copy.
— Transakcje tego typu są korzystne dla klientów, ponieważ poza stałą opłatą za kopie nie są oni zobowiązani do ponoszenia dodatkowych kosztów eksploatacji maszyn. W stałej opłacie zawarte są bowiem koszty serwisu i materiałów eksploatacyjnych. Klienci we własnym zakresie kupują tylko papier — twierdzi Paweł Adamek, product manager w firmie Oc-Poland.