Firma Legimi, z powodu której nie raz wrzało na polskim rynku wydawniczym, znów o krok wyprzedza innych. Tym razem będzie sprzedawać nielimitowany dostęp do e-booków w abonamencie w opcji z czytnikiem InkBook Onyx, jak reklamuje, za 1 zł. W praktyce zapłacić będzie trzeba również abonament — 44,99 zł miesięcznie (49,99 zł od sierpnia 2015 r.) i podpisać umowę na dwa lata. Obecnie najwyższy, nielimitowany abonament w Legimi kosztuje 32,99 zł. W ramach jednego abonamentu będzie można czytać w chmurze na czterech urządzeniach (czytniku, komputerze, tablecie i smartfonie).
Pakiet zostanie oficjalnie wprowadzony do oferty na początku sierpnia. — Wchodzimy w kolejną niszę. Liczymy, że oferta pozwoli nam pozyskać nowych klientów. Dostaną od nas pełen pakiet, czyli urządzenie, na którym czyta się znacznie wygodniej niż na iPadzie czy smartfonie, oraz dostęp do ok. 10 tys. e-booków. Taka formuła dodatkowo przedłuży naszą współpracę z użytkownikami — zaznacza Mikołaj Małaczyński, prezes spółki Legimi.
Idea czytania e-booków w abonamencie, wprowadzona przez Legimi od początku 2013 r., przyciągnęła ponad 30 tys. użytkowników. — Większość wykupuje najwyższy, nielimitowany pakiet. Użytkownicy Legimi czytają średnio ponad jedną książkę miesięcznie, ale spora grupa sięga po więcej e-booków. Nasza nowa oferta jest właśnie dla takich osób — zaznacza Mikołaj Małaczyński.
Dla Legimi najlepszym kąskiem byliby użytkownicy Kindle, ale Amazon nie nastawia się na sprzedaż abonamentową. — Naszą specjalizacją jest sprzedaż abonamentowa, a na Kindle sprzedajemy w zasadzie pojedyncze pliki, choć już pół roku temu wprowadziliśmy nową usługę subskrypcyjną — Book box — mówi Mikołaj Małaczyński.
W tym roku Legimi rozpoczęło też współpracę z T-mobile. — Obecnie trafiamy do niewielkiej grupy klientów T-mobile, ale prowadzone są rozmowy dotyczące rozszerzenia współpracy. Chcielibyśmy, aby realizowana była ona na podobnych zasadach jak w Playu, gdzie nielimitowany pakiet e-booków jest sprzedawany dodatkowo i doliczany do miesięcznego rachunku klienta — zaznacza Mikołaj Małaczyński.
Prezes Legimi dodatkowo zapowiada chęć wprowadzenia usługi do publicznych bibliotek, które otrzymywałyby pakiet ograniczonych czasowo kodów dostępu do serwisu z e-bookami i udostępniały je własnym czytelnikom. Na razie pilotażowo projekt realizowany jest w bibliotekach w Gdańsku.