Przed wtorkową sesja nastroje nieco się jednak pogorszyły, a handlujący akcjami analizują w jakie sektory przetransferować środki by skorzystać na zmianie gospodarza Białego Domu. Przeciwko dalszemu zwiększeniu ekspozycji na akcje przemawia dzisiaj dalsze umocnienie dolara i przecena obligacji. Inwestorzy analizują też sytuację na rynku kryptowalut, gdzie bitcoin ustanawia nowe rekordy.
Zdaniem specjalistów z Citigroup, powyborczy rajd na amerykańskich parkietach może ulec spowolnieniu, tracąc impet. Pojawiły się obawy, że polityka gospodarcza nowego-starego prezydenta Trumpa, w tym wysokie cła handlowe, może doprowadzić do ponownego wzmocnienia inflacji, co z kolei może implikować zaostrzenie stanowiska władz monetarnych.
Na około dwie godziny przez uruchomieniem sesji na rynku kasowym kontrakty terminowe na indeks blue chipów Dow Jones IA spadały o 0,09 proc. Futures na wskaźnik S&P500 były o 0,14 proc. niżej. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 traciły 0,11 proc.
Wtorkowe kalendarium danych makroekonomicznych dla amerykańskiego rynku jest kompletnie puste. Tak więc przynajmniej z tej strony inwestorom brakować będzie impulsów do działania. Zaplanowano za to wystąpienia kilku przedstawicieli Rezerwy Federalnej (Fed). Wśród nich są szefowie regionalnych oddziałów z Richmond, Minneapolis i Filadelfii oraz członek zarządu Christopher Waller. Może oni zdołają natchnąć graczy do większego zaangażowania po której stronie rynku.
Pod względem danych o wiele lepiej zapowiadają się kolejne dni. Już jutro m.in. poznamy odczyt o październikowej inflacji cen konsumpcyjnych. Oczekiwane jest jej lekkie przyspieszenie w skali roku z 2,4 do 2,6 proc. przy utrzymaniu się inflacji bazowej (odsączonej o poddające się silnym wahaniom ceny żywności i energii/paliw) na pułapie 3,3 proc.
W przedsesyjnym handlu na wartości tracą udziały największych spółek technologicznych z grupy megacap. Szczególnie mocno dostaje się papierom Nvidii. To m.in. skutek wzrostu rentowności obligacji. W przypadku referencyjnych 10-letnich papierów zwiększyła się ona o 5 punktów bazowych, przekraczając pułap 4,36 proc.
