Lekkie ożywienie w magazynach

Emil Górecki
opublikowano: 2012-05-31 00:00

Polska gospodarka kryzysowi się nie daje. Magazynowi najemcy chcą się rozwijać, a inwestorzy — kupować.

O 10 proc. wzrosła w I kw. 2012 r. (wobec IV kw. 2011 r.) wynajęta powierzchnia magazynów. Wyhamował spadek czynszów, deweloperzy zaczynają budować spekulacyjnie, także w nowych lokalizacjach, czyli sektor nieruchomości logistycznych wraca na ścieżkę wzrostu — uważają agenci CBRE.

— Budowa sieci połączeń autostradowych w Polsce podnosi naszą atrakcyjność. Przykładem jest przeniesienie centrum dystrybucyjnego DHL na Europę Środkową i Wschodnią z Bałkanów do parku logistycznego Prologis w Dąbrowie Górniczej. To nie jest ostatnie słowo tej firmy — zapowiada Patrick Kurowski, szef działu logistycznego w CBRE.

Na całym rynku w pierwszym kwartale oddane zostało 215 tys. mkw. magazynów. To 60 proc. wyniku z całego 2011 r. W budowie jest natomiast 229 tys. mkw.

— Od początku roku popyt na powierzchnie magazynowo- -przemysłowe jest na stałym, zadawalającym poziomie, mimo że od dłuższego czasu klienci i instytucje finansowe zachowują ostrożność w podejmowaniu decyzji — mówi Robert Dobrzycki, dyrektor zarządzający Panattoni.

Sektor magazynowy zawsze był traktowany przez inwestorów po macoszemu, bo nie przynosi takich zysków, jak biura czy centra handlowe. Jednak wskaźnik wolnych powierzchni spada i wynosi dziś 11 proc.

— Gotowe nieruchomości wypełniają się, a to sprawia, że stają się coraz bardziej atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów. W ostatnim czasie pojawiłosię kilku nowych — mówi Robert Dobrzycki.

Największa transakcja ostatnich miesięcy warta była 130 mln USD i dotyczyła portfela centrów dystrybucyjnych Prologis o powierzchni 164 tys. mkw. Kupił je fundusz Hines, który do tej pory skupiał się na biurach. Deweloper ma w portfelu jeszcze kilka inwestycji, które zamierza sprzedać, bo nie mieszczą się w strategii

— Od lat zakupem magazynów interesuje się kilka tych samych funduszy, które co najwyżej rozszerzają strategię inwestowania — mówi Bartosz Mierzwiak, wiceprezes Prologisu.

Jak uważa Joanna Mroczek z CBRE, Polska jest jeszcze rynkiem nasyconym w niewielkim stopniu. Mamy 7,2 mln mkw. magazynów, a Niemcy — 70 mln mkw.

— Widać u nas jednak nowe pomysły. Rośnie popyt na małe magazyny, pojawiają się lokalni deweloperzy, wśród najemców wzrasta znaczenie handlu internetowego i firm sektora motoryzacyjnego. Niektóre miejskie lokalizacje magazynowe zmieniają przeznaczenie i stają się parkami handlowymi — wylicza Joanna Mroczek.