LEKTURY
Elektroniczny handel
Jedni mówią, że prowadzenie handlu przy zastosowaniu urządzeń elektronicznych to melodia dalekiej przyszłości, a inni przestrzegają, że elektronika — to już jutro handlu.
W Polsce handel przez Internet jest w początkowej fazie. Szacuje się, iż „internetowych sklepów” jest nieco więcej niż tysiąc, podczas gdy zarejestrowanych firm działających w sferze handlu —ponad milion, a samych sklepów pół miliona.
Rozwój handlu elektronicznego niesie ze sobą szereg nowych możliwości wzajemnych kontaktów sprzedających i kupujących. Oprócz ogromnych zalet, ten rodzaj handlu może być, ze względu na swoją specyfikę, polem do wielu nadużyć ze strony nieuczciwych uczestników obrotu. Zwykle nieuczciwość zwalczana bywa przepisami prawnymi. Niestety handel elektroniczny przynosi problemy i wywołuje zjawiska, których nie rozstrzygają dotychczasowe przepisy prawa cywilnego i handlowego, a także regulacje z zakresu innych dziedzin. Również zasady postępowania sądowego, uregulowane kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat temu, nie ułatwiają ścigania nieuczciwych. Rozwój i spodziewane upowszechnianie transakcji zawieranych w handlu elektronicznym wymagają przeprowadzenia ogromnych prac nad wieloma aktami prawnymi.
„Supermarket News”
Dziurawy nadzór
Wydawać by się mogło, że majątek Skarbu Państwa powinien być dobrze nadzorowany, szczególnie w okresie, gdy funkcjonuje ministerstwo, które w polu widzenia miało mieć przede wszystkim ten problem.
Z raportu NIK, dotyczącego okresu od 1996 r. do połowy 1998 r. wynika, że zaniedbań i nieprawidłowości w nadzorowaniu mienia Skarbu Państwa jest sporo, i że ich usuwanie przebiega z oporami. Bywa, że nie kontynuuje się nawet przedsięwzięć, które sprawdziły się w przeszłości. Nie wiadomo np., dlaczego Ministerstwo Skarbu Państwa zlikwidowało bazę danych zawierającą wyniki ekonomiczne nadzorowanych spółek, która wcześniej funkcjonowała w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych. W związku z tym nie ma informacji na temat kondycji nadzorowanych spółek. Resort skarbu jednak zapowiada, że w tym roku wdroży system komputerowy zawierający dane ekonomiczno-finansowe dotyczące spółek.
Trudno wyobrazić sobie właściwy nadzór i podejmowanie racjonalnych decyzji, w sytuacji, gdy niewiele wiadomo, co tak naprawdę dzieje się w spółkach.
Tymbardziej że NIK podkreśla jednocześnie słabość funkcjonujących w nich rad nadzorczych. W wielu firmach rady nadzorcze nie chciały mieć większego wpływu na pracę zarządów, nie za bardzo interesowały się problemami „swoich” spółek. Zdarzało się, że podejmowały wadliwe decyzje organizacyjne i gospodarcze.
„Nowe Życie Gospodarcze”