Lektury

Marek Matusiak
opublikowano: 2000-01-18 00:00

LEKTURY

Zwyczajna reklama

Prawdziwa, profesjonalna reklama, jaka istnieje w krajach zachodnich, pojawiła się w Polsce zaledwie dziesięć lat temu. Jednak w ciągu tak krótkiego czasu polski konsument bardzo się zmienił i pod wieloma względami upodobnił do zachodniego. Proces zacierania różnic prawdopodobnie jeszcze trochę potrwa. Być może w XXI wieku zachowamy pewną odrębność kulturową, przejawiającą się w wykorzystywaniu specyficznie polskich środków wyrazu lub proporcjach konsumpcji mediów.

Jednym z kierunków zmian w postawach Polaków w ostatnich latach jest przyzwyczajenie do reklamy i coraz częstsze traktowanie jej jako normalnego elementu rzeczywistości. Stopniowo zmniejsza się grono zwolenników komunistycznych teorii, że reklama służy sprzedaży bubli, a dobry produkt sprzeda się sam. Wprawdzie Polacy przyzwyczaili się do reklamy, ale uważają że jest głupia i nudna.

„Rynek reklamy“

W cieniu korupcji

Według przeprowadzonych w 1999 roku badań opinii publicznej, nastąpił wzrost korupcji. Za szczególnie skorumpowanych uchodzą urzędnicy celni, lekarze, policjanci, ale także osoby pełniące urzędy we władzach centralnych i lokalnych. Wyniki ankiet, na przykład na temat korupcji i marnotrawstwa funduszy publicznych, nie są budujące. Ponad 60 proc. ankietowanych przedsiębiorców przyznaje, że urzędnicy rządowi nie cofają się przed praktykami korupcyjnymi. Ponad 50 proc. przedsiębiorców uważa, że parlamentarzyści są skorumpowani i chętnie przyjmują łapówki, zaś 42 proc. przyznaje, że publiczne przetargi pozostały fikcją. Tylko 25 proc. uważa, iż fundusze publiczne wydawane są odpowiednio, a aż 61 proc. nie ma zaufania do osób dysponujących nimi.

Korupcja zawsze stanowi zagrożenie dla politycznej stabilności. Poważnym sygnałem jest utrata zaufania instytucji publicznych w oczach społeczeństwa. Walka z nadużyciami władzy i z kumoterstwem powinna stać się dlatego jednym z najważniejszych politycznych wyzwań. Jednak jak się wydaje, ujawniane przez prasę nowe afery z udziałem polityków i biznesmenów wzbogacających się kosztem państwa, nie są postrzegane jako zagrożenie. Jeśli dochodzi już do śledztwa, to jest ono przeciągane całymi latami, tak iż popada w zapomnienie. Wiele skandali rozmywa się, nie mówiąc już o skazaniu uczestniczących w nich osób.

„Wiadomości Gospodarcze“