Lektury

Marek Matusiak
opublikowano: 2000-01-24 00:00

LekturyBrudne pieniądze w Internecie

Do niedawna bankowcy byli w stanie, z lepszym lub gorszym skutkiem, zapobiegać procederowi prania brudnych pieniędzy i ich transferu. Opracowane zostały specyficzne metody wykrywania i zapobiegania tym zjawiskom. I choć nie zawsze okazywały się one efektywne, w większości przypadków były skuteczne. Niestety, z chwilą pojawienia się Internetu metody te zupełnie zawodzą, zaś bankowcy i policja stają się bezsilni. Powszechnie dostępne w sieci usługi finansowe, systemy elektronicznych płatności czy banking on-line w powiązaniu ze specyfiką samego Internetu — anonimowością jego użytkowników i dokonywanych transakcji on-line, globalnym charakterem sieci, prędkością przesyłania danych drogą elektroniczną oraz rosnącym z roku na rok bezpieczeństwem transakcji elektronicznych, sprzyjają procederowi określanemu mianem ceberlaundering — cybernetyczne pranie brudnych pieniędzy.

Istnieje kilka metod legalizowania pieniędzy poprzez Internet, a ściślej mówiąc — zamiany realnych pieniędzy na elektroniczne i dokonywanie nielegalnych płatności za pośrednictwem Internetu. Wszystkie opierają się na dwóch podstawowych zasadach panujących w sieci: anonimowość adresata i nadawcy oraz anonimowość transakcji, która pozostaje praktycznie nie do wyśledzenia.

„Nowe Życie Gospodarcze“

Potentaci zaspali

Operatorzy telekomunikacyjni szybko nabierają przekonania, że systemy informatyczne są przydatne w różnych pionach organizacyjnych. Sięgają po narzędzia informatyczne usprawniające monitorowanie sieci i diagnostykę, zarządzanie zasobami czy obsługę abonentów.

Zakres problemów, jakie mają do rozwiązania operatorzy, sprawia, że na polskim rynku oferowane są różne pakiety oprogramowania. Najobszerniejsza nawet oferta nie jest jednak równoznaczna z zapewnieniem efektywności funkcjonowania przedsiębiorstwa, bez problemów we współpracy między poszczególnymi pionami organizacyjnymi. Wiele spośród oferowanych systemów usprawnia jedynie wycinek działalności. Tymczasem zarówno technika stosowana w telekomunikacji, jak i organizacja sektora ulega ciągłym modyfikacjom. Stwarza to konieczność dokonywania niemal ustawicznych zmian w oprogramowaniu.

Problemem, przed którym stanęli dostawcy systemów informatycznych, jest trudność w powiązaniu informacji, z której korzystają różne piony przedsiębiorstwa. Jak bowiem trafiający do centrum zarządzania komunikat o zwiększonej stopie błędów transmisji w pewnym segmencie radiolinii powiązać na przykład z użytkowaną przez pracowników biura obsługi klienta listą usług świadczonych na rzecz strategicznych klientów?

„Świat Telekomunikacji“ I/2000