Blitzkrieg — tak na rynku komputerowym mówi się o tym, co udało się zrobić Lenovo w Polsce. Kiedy rok temu Andrzej Sowiński, dyrektor generalny Lenovo Polska, zapowiadał, że w ciągu dwóch lat jego firma będzie największym sprzedawcą komputerów nad Wisłą, nikt nie spodziewał się, że ten plan uda się zrealizować w połowę krótszym czasie.
![Co czwarty komputer sprzedawany nad Wisłą jest produkowany przez chińską firmę. Andrzej Sowiński, szef Lenovo na Polskę, zapowiada, że teraz nadszedł czas na tablety i smartfony. [FOT. WM]
Co czwarty komputer sprzedawany nad Wisłą jest produkowany przez chińską firmę. Andrzej Sowiński, szef Lenovo na Polskę, zapowiada, że teraz nadszedł czas na tablety i smartfony. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/8abc6737-74c8-4ec9-9b6e-b208c1a4966d/b412193e-714f-5474-a3f5-e04bf8184a38_w_830.jpg)
Lenovo zdobyło prowadzenie w połowie roku. W III kw. dobiło innych dostawców komputerów. Przewagę chińskiej firmy widać we wstępnych statystykach sprzedażowych. Na koniec września Lenovo miało 23-procentowy udział w polskim rynku komputerowym. Dwóch kolejnych dostawców ma ponad 11 proc., a udziały następnych są jednocyfrowe.
— W ciągu roku zwiększyliśmy sprzedaż o 70 proc. — mówi Andrzej Sowiński. Ponad dwa temu, kiedy przychodził do Lenovo, miało ono symboliczny 3-procentowy udział w polskim rynku, zajmując jedno z ostanich miejsce na liście producentów komputerów. Fotel lidera zdobyło na ciężkim rynku. Od początku roku rynek pecetów nad Wisłą mocno się kurczy. W pierwszej połowie roku spadł o ponad 10 proc., III kw. nie był lepszy.
Wstępne dane mówią nawet o 12-procentowym spadku sprzedaży. Wszystkiemu winne są tablety — klienci wolą je kupić, niż inwestować w nowy, droższy komputer. Spora część producentów zachłysnęła się błyskawicznie rosnącym rynkiem i odpuściła sprzedaż tradycyjnych komputerów. Nie zrobiło tego Lenovo i na tym wygrywa.
— Wystarczy przejść się do centrum handlowego, by zobaczyć, że Lenovo ma obecnie największe portfolio modeli komputerów w sprzedaży. To jego przewaga nad konkurencją — mówi przedstawiciel jednej z firm dystrybucyjnych.
— Rzeczywiście dużą wagę przywiązujemy do rynku klasycznych komputerów. Wierzę, że klienci niedługo na niego wrócą. Nie wierzę też w deklaracje naszej konkurencji, że koncentruje się na tabletach czy drukarkach. Z rynku, w którym co kwartał sprzedaje się ponad 700 tys. urządzeń, nie można zrezygnować — podkreśla Andrzej Sowiński.
Jego zdaniem, już niedługo boom na tablety w Polsce się zakończy. Przypomina mu to zachłyśnięcie się rynku netbookami.Ich pojawienie się także zdołowało sprzedaż tradycyjnych komputerów. Ale klienci szybko przekonali się, że nie zastąpią one laptopa. Podobnie stanie się z tabletami.
— Sytuacja na rynku komputerowym ustabilizuje się i wrócimy do jednocyfrowego wzrostu rocznie — twierdzi szef Lenovo w Polsce. Nie oznacza to jednak, że chińska firma odpuściła sobie wysokomarżowy rynek tabletów. Ekspansję rozpoczęła właśnie teraz, kiedy zdobyła pozycję lidera na rynku komputerów w Polsce.
— W IV kw. wprowadziliśmy do sprzedaży całą naszą ofertę tabletów. Wcześniej była ona dosyć skromna — mówi Andrzej Sowiński.
Zapowiada, że w ciągu roku Lenovo chce zostać numerem dwa na polskim rynku tabletów. Oznacza to, że musi zdobyć w nim ponad 6-procentowy udział (tyle na koniec czerwca miał drugi pod względem wielkości dostawca tabletów na polskim rynku — Acer). Lider, czyli Samsung, na razie wydaje się być poza zasięgiem. Jego udział w polskim rynku wynosi ponad 30 proc. Na tabletach nie kończą się plany Lenovo. W przyszłym roku w sprzedaży w Polsce mają pojawić się smartfony. Będą one dystrybuowane zarówno przez operatorów komórkowych, jak i przez sklepy. Także w przyszłym roku Lenovo zamierza powalczyć o pozycję na rynku serwerów i storage.
OKIEM EKSPERTA
Duża oferta i dobre ceny
JAROSŁAW SŁOWIŃSKI, dyrektor ds. zakupów w AB
Zauważyliśmy duże zainteresowanie notebookami Lenovo w poprzednim kwartale, zarówno ze strony klientów detalicznych, jak i małych i średnich reselerów. Lenovo wyprzedziło konkurencję, ponieważ miało dużą ofertę towaru w dystrybucji oraz zaoferowało dobre ceny. Stało się bardzo popularne w różnych grupach docelowych, również dzięki szeroko zakrojonym akcjom promocyjnym. Inni czołowi gracze w segmencie notebooków, którzy w poprzednich kwartałach byli w czołówce, chcą skupić się na grupie produktów premium, takich jak ultrabooki czy notebooki konwertowane, i zmniejszyć nacisk na segment ekonomiczny.