Lepiej mieć szczęście, niż być mądrym

Marcel Zatoński
09-08-2018, 22:00

Notowany na NewConnect PiLab stworzył technologię, którą może podbić świat. Jego prezes podkreśla jednak, że miał więcej szczęścia niż rozumu, a w biznesie liczą się dobrzy pomocnicy

Każdy chce mieć swoją dolinę. Przy okazji publikacji tzw. Planu Morawieckiego dużo mówiło się o polskich dolinach: lotniczej, motoryzacyjnej czy nawet mlecznej. Najpowszechniejszym marzeniem jest jednak stworzenie rodzimej wersji Doliny Krzemowej, z której wyrosły najpotężniejsze firmy technologiczne świata. Podczas konferencji PB SPIN Paweł Wieczyński, prezes notowanego na NewConnect PiLabu, wylewał na takich marzycieli kubeł zimnej wody.

OTWARTA GŁOWA:
Zobacz więcej

OTWARTA GŁOWA:

Paweł Wieczyński, który kieruje PiLabem, wie, że nic nie wie. Szuka jednak ludzi, którzy wiedzą, i kompetencje, potrzebne do rozwoju biznesu, znajduje głównie za oceanem. Fot. Marek Wiśniewski

— Politycy myślą, że Dolina Krzemowa powstanie dlatego, że tu postawimy inkubator, tam damy dotację i odgórnie wymyślimy sobie specjalizację. Bzdura — mówił Paweł Wieczyński.

Importowanie kompetencji

Skoro słowo o polskiej Dolinie Krzemowej nie stanie się ciałem tylko dlatego, że ktoś tak zadekretuje, to jak ucieleśnić to marzenie? Paweł Wieczyński podkreśla, że w tym przypadku — i w ogóle w biznesie — lepiej nie polegać na własnej głowie.

— Moja filozofia to „lepiej mieć szczęście, niż być mądrym”. Moje szczęście polega na przyciąganiu ludzi mądrzejszych ode mnie — zwierzył się szef PiLabu. PiLab, wywodzący się z Wrocławia, nie ma długiej historii.

Spółkę założono pod koniec 2011 r. Początkowo oferowała ona usługi programistyczno-wdrożeniowe. Dwa lata później zmieniła strategię i postanowiła rozwijać i sprzedawać na całym świecie specjalistyczne oprogramowanie dla dużych firm. Tak powstała platforma DataWalk, umożliwiająca klientom PiLabu przeszukiwanie, analizowanie i łączenie dużych zbiorów danych. Sam dobry pomysł i dobry produkt to jednak za mało na prawdziwy sukces.

— W Polsce nie ma kompetencji do rozwijania biznesu globalnego, trzeba je importować. Szukamy topowych 5 proc. talentów i płacimy im poniżej średniej rynkowej, licząc na to, że podzielą naszą pasję i skorzystają dzięki staniu się naszymi udziałowcami — mówi Paweł Wieczyński.

Prezes PiLabu mądrzejszych od siebie ludzi szuka przede wszystkim za granicą i wierzy w moc osobistych relacji.

— Dolina Krzemowa powstała dlatego, że dwóch panów w garażu wymyśliło technologię, potem zatrudnili innych ludzi, którzy stworzyli kolejne spółki, i tak to poszło— mówił Paweł Wieczyński.

Najlepszym przykładem takiego ekosystemu jest dla niego „PayPal Mafia”, czyli grono ludzi, którzy budowali elektroniczną platformę do płatności, a po jej sprzedaży eBayowi stworzyli własne biznesy, min. Elon Musk założył Teslę i SpaceX, inżynierowie Chad Hurley, Steve Chen i Jawed Karim założyli YouTube’a, a Reid Hoffman — LinkedIn.

— My przyciągnęliśmy kilku takich ludzi. Gabe Gotthard, który dekady temu pracował w HP, a potem współtworzył firmę, którą właśnie HP przejęło za 2,4 mld USD, pokazał nam, jak tworzyć strategię i przechodzić od pomysłu i technologii do dużej wartości w skali globalnej. Kirk Bradley, który był jednym z pierwszych pracowników Oracle’a, jest dla nas mentorem, a gdy mamy jakiekolwiek wyzwanie techniczne, jest w stanie ot tak załatwić nam telekonferencję z największym globalnym autorytetem w konkretnej dziedzinie, bo po prostu wszystkich zna. I jeszcze Chris Westphal, guru analityki inwestygacyjnej, który pracował dla sektora obronnego, dowiedział się o nas i został naszym inwestorem. On wie lepiej niż ktokolwiek inny, jak analitykę przełożyć na rozwiązanie konkretnych problemów — wyliczał Paweł Wieczyński.

Globalna skala

Prezes PiLabu radzi twórcom start-upów, by na samym początku postawili sobie jedno, bardzo ważne pytanie.

— Brzmi ono: co właściwie chcemy osiągnąć i jakie ryzyko jesteśmy w stanie podjąć? Bardzo wielu twórców start-upów stawia na firmy usługowe. Fakt, w pierwszym okresie łatwiej je rozwinąć, przepalają mniej pieniędzy, szybciej na siebie zarabiają. Firma produktowa taka jak nasza wymaga znacznie większych pieniędzy. Jeśli jednak produkt się obroni, to może być wart miliardy, a firmę można skalować globalnie — mówił Paweł Wieczyński.

A potem? Potem przez lata trzeba stopniowo rozwijać spółkę, nawiązywać kontakty i krok po kroku pozyskiwać od inwestorów tyle pieniędzy, ile jest potrzebnych na konkretne działania.

— Takie spółki jak nasza są na pierwszych etapach nierentowne. Nie możemy liczyć na setki milionów czy nawet miliardy finansowania — a takie pieniądze zdobywają start-upy amerykańskie. Zaczynaliśmy od pilotażowych, darmowych wdrożeń. Kontaktowaliśmy się z korporacjami i mówiliśmy im, że mamy taką fajną technologię, w sumie nie wiemy, co można z nią zrobić, ale dajcie nam swoje dane, to zobaczymy. Udało nam się przekonać sporo spółek z GPW, dzięki czemu odnaleźliśmy nasze nisze, teraz wchodzimy do USA i wkrótce przejdziemy do fazy skalowania — mówił prezes PiLabu. © Ⓟ

PB SPIN SUKCES PASJE INNOWACJE

PB SPIN to druga edycja wyjątkowego wydarzenia, które jak żadne inne gromadzi w jednym miejscu ikony polskiej nauki i biznesu. Wszyscy mówcy odnieśli sukces w swojej dziedzinie, a ich nazwiska znane są na całym świecie. Opowiedzieli o pasjach, których rozwijanie stało się nie tylko źródłem energii do intensywnej pracy, ale także zaowocowało innowacjami — nie w skali lokalnej, ale globalnej. Ich wystąpienia stanowić mogą źródło inspiracji, pokazujące Polakom, że każdy z nas może podbić świat. Spotkanie odbyło się 6 czerwca w Warszawie i było śledzone przez gości zgromadzonych w biurowcu Ufficio Primo oraz przez użytkowników pb.pl, którzy mogli oglądać transmisję na żywo. Wszystkie wystąpienia zamieszczone zostały na stronie spin.pb.pl, a obszerne relacje ukazują się na łamach „Pulsu Biznesu” w każdy piątek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Lepiej mieć szczęście, niż być mądrym