Leśne zaskórniaki zasilą budowę dróg

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2014-01-08 00:00

Rząd zmusza Lasy Państwowe, by podzieliły się oszczędnościami. Pieniądze pojdą na inwestycje w samorządach.

Lasy Państwowe (LP), rządowa jednostka zarządzająca państwowymi terenami leśnymi, ma za sobą kilka tłustych lat. Duży popyt na drewno, rosnące do niedawna ceny, a także zwolnienie z CIT od podstawowej działalności sprawiły, że LP nagromadziły około 2 mld zł oszczędności.

Od ponad trzech lat rząd zastanawia się, jak wykorzystać te pieniądze. Wczoraj Rada Ministrów w końcu podjęła decyzję — większość zaskórniaków LP zostanie przeznaczonych na tzw. schetynówki, czyli program budowy i modernizacji lokalnych dróg.

— Postanowiliśmy nałożyć na LP swoistą daninę, która w latach 2014-15 posłuży sfinansowaniu samorządowych inwestycji drogowych — tłumaczył wczoraj premier Donald Tusk.

Lasy zamiast piwa

Według planu rządu, w bieżącym i przyszłym roku LP przekaże do budżetu państwa po 800 mln zł rocznie — po 650 mln zł zostanie przeznaczonych na schetynówki, a 150 mln zł zasili inne wydatki budżetowe.

— Na schetynówki zaplanowano już około 550 mln zł z innych źródeł. Łącznie więc do samorządów na inwestycje drogowe w latach 2014-15 przekazanych zostanie po 1,2 mld zł rocznie — tłumaczył premier Tusk. Wcześniej PSL proponowało, by program schetynówek sfinansować z podwyżki akcyzy na piwo. Rząd wolał jednak obłożyć podatkiem leśników.

— To będzie impuls inwestycyjny w samorządach o znaczeniu prorozwojowym dla gospodarki. Ponadto skorzystają na tym małe i średnie firmy budowlane — przekonywał premier.

Docelowo, od 2016 r. LP mają zostać obłożone podatkiem2 proc. od przychodów, czyli — według szacunków rządu — do budżetu trafiać będzie około 100 mln zł rocznie. — Chcieliśmy dobrze wyważyć wysokość tej daniny. Z jednej strony widzieliśmy potrzebę jej wprowadzenia, z drugiej — musiała ona być na tyle mało opresyjna, by zapewniała LP bezpieczne funkcjonowanie. Udało się tę równowagę osiągnąć — zapewniał Donald Tusk.

Niszczą, niech płacą

Z propozycji rządu cieszą się samorządowcy i drogowcy.

— Mam nadzieję, że będzie to program uzupełniający „schetynówki”, a nie projekt realizowany zamiast — mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. Podkreśla, że już kilka miesięcy temu, kiedy rząd proponował objęcie LP obowiązkiem płacenia CIT, rozważano przekazanie go na samorządowe drogi. Mowa była jednak o znacznie niższych kwotach.

— Mam nadzieję, że rząd na drogi lokalne nie będzie przelewać funduszy proporcjonalnie do pozyskiwanych z LP. Złym rozwiązaniem byłoby przekazanie samorządom w latach 2014-15 dotacji od leśników liczonej w setkach milionów złotych, a w kolejnych uszczuplenie jej do 100 mln zł rocznie. Nam zależy na stabilnym programie wieloletnim — dodaje Marek Wójcik.

— Lasy Państwowe od lat sporo inwestowały w wewnętrzne drogi i dziś niektóre szlaki leśne są lepszej jakości niż drogi samorządowe. Dobrze, że rząd zdecydował się przesunąć fundusze, dając impuls do rozwoju lokalnych inwestycji oraz firm drogowych — uważa Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Leśnicy natomiast skarżą się, że będą musieli zahamować inwestycje po uszczupleniu ich budżetu.

— Korzystają z dróg, wioząc drewno z lasu, często przyczyniając się do ich degradacji, wspomogą więc ich naprawę — kwituje Marek Wójcik.