Lewiatan uważa, że wprowadzenie tego pomysłu w życie oznacza ryzyko dalszego osłabienia złotego, destabilizację rynku, zerwanie przez przedsiębiorstwa prowadzonych już negocjacji z bankami w oczekiwaniu na obiecywane rozwiązania ustawowe, zwiększenie prawdopodobieństwa szybkiego zamykania opcji przez banki wobec groźby przerzucenia całego ryzyka transakcji na sektor bankowy oraz obniżenie wiarygodności Polski wobec rynków finansowych.
Zdaniem PKPP Lewiatan możliwe są następujące rozwiązania problemu opcji. Pierwszym jest renegocjacje umów z bankami. Drugim wsparcie prawne państwa w prowadzonych przez przedsiębiorstwa sprawach sądowych w przypadku firm, które mają uzasadnione podstawy do twierdzenia, że umowy nie gwarantowały im odpowiedniej informacji o wynikających z nich ryzyku.
„Pomimo stosunkowo dużej skali zjawiska trudno jednoznacznie określić, iż jego przyczyną jest wadliwy produkt lub zła wola oferujących go banków” – pisze w komunikacie Lewiatan.
I dodaje, że opcja powinna pozostać jednym z kluczowych produktów oferowanych przez banki. Przeznaczonych jednak tylko dla klientów stosujących właściwą politykę zabezpieczenia przed zmianą kursów walut i mających doświadczenie w stosowaniu rozwiązań opcyjnych.
Lewiatan uważa, że rozwiązanie ustawowe opcje musiałoby objąć wszystkie transakcje zawarte na rynku, czyli również takie, które mają dodatnią wartość godziwą dla klienta banku. "Jednocześnie zamknięcie transakcji z ujemnymi wycenami musiałoby się wiązać ze zwrotem przez skarb państwa znacznych kwot bankom będącym stronami transakcji, gdyż dla nich te transakcje mają wycenę dodatnią i stanowią mienie chronione przez konstytucję" – twierdzi Lewiatan.
Zdaniem PKPP, jedynym legalnym rozwiązaniem jest kwestionowanie konkretnych umów na drodze sądowej.
[DI]