Lewy kontuzjowany w Bordeaux

WAK
opublikowano: 14-06-2018, 22:00

Krytyk Antonio Galloni zasmakował najmłodszego wina i wydał werdykt: 2017 będzie rocznikiem prawego brzegu. Czyli czego?

Najżywiej oklaskiwany winiarski region świata można rozrysować, dzieląc kartkę niebieską kreską — odnosząc się do rzecznego ujścia Żyrondy, niektóre châteaux umieścimy na lewym, a inne na prawym brzegu. Po lewej stronie zbierze się śmietanka najwyższej kategorii Premier Grand Cru, a więc pięć najbardziej rozchwytywanych etykiet, które większość inwestorów może tylko pooglądać na błyszczących stronach katalogów. Z lewej strony schematycznej, niebieskiej kreski zaznaczyć trzeba więc zarówno kosztowne wina Lafite czy Mouton Rothschild, jak i Latour, Margaux oraz słynne Haut-Brion. Upraszczając jeszcze silniej, na prawym brzegu wystarczy wymienić Château Pétrus — dla samego podkreślenia, jak tłusta jest lewa strona pod względem rozpoznawalnych ikon, a jak prawa jest oszczędna.

Dodając do tego schematu wiadomość, że najmłodszy rocznik spędzi jeszcze wiele miesięcy w piwnicach, można spytać, po czym wspomniany krytyk się domyśla, że ostatecznie lepiej wypadnie prawy brzeg. Na ocenę wina, nawet na tak początkowym etapie, zawsze składa się kilka czynników, przy czym tym razem główną rolę odegrały poważne przymrozki, które usiały prasę nagłówkami wieszczącymi braki w winnicach.

Jak zaznacza Antonio Galloni w wywiadzie dla platformy Liv-ex, natura zwykle nie bywa dla tej branży sprawiedliwa, bo zniszczenia istotnie były rozległe i ciężkie, ale najwyżej położone stoki głównych producentów udowodniły, że pogoda jest zawsze dla bogaczy i skrajnie niska podaż raczej im nie zagraża. Z wygodniej usytuowanych châteaux na lewym brzegu krytyk wyróżnił po ostatniej degustacji m.in. obowiązkowe Lafite, Les Carmes Haut-Brion i Las Cases, nadmieniając jednak, że ogólne wrażenia nie były tak podniosłe, jak — niespodziewanie — z brzegu prawego. Po tej stronie zalśniły m.in. Château Troplong Mondot i Ausone z podregionu Saint-Émilion, a także Lafleur i Pétrus z obszaru Pomerol, które krytyk wymienia zapewne z dumą, dodając, że inny specjalista również przyznałby prawemu brzegowi zwycięstwo, ale, jak ponoć stwierdził, nie miał odwagi się wyłamać.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WAK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lewy kontuzjowany w Bordeaux