Gospodarka Niemiec wychodzi z dołka, w którym znalazła się pod koniec 2012 r. Jednak tempo ekspansji zależeć będzie w dużym stopniu od reszty świata.
Pojawiają się tymczasem negatywne sygnały na rynkach wschodzących, np. w Chinach — powiedział David Milleker, główy ekonomista Union Investment we Frankfurcie.