Liderzy 2002 r. nadal w cenie

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2003-02-03 00:00

Groclin i LPP, które w ubiegłym roku przyniosły giełdowym inwestorom największe zyski, nadal są bardzo dobrze oceniane przez rynek. Każdą zniżkę ich notowań można wykorzystać jako okazję do zakupów.

Zdecydowanie lepiej w minionym miesiącu zaprezentował się LPP. Cena akcji gdańskiej spółki wzrosła o 30,7 proc. To głównie zasługa silnych fundamentów firmy, która jako jedyna w branży odzieżowej oparła się kryzysowi.

Do podbicia wyceny akcji inwestorów zachęciła także publikacja prognozy wyników finansowych, która sugeruje dalszy bardzo dynamiczny rozwój dystrybutora odzieży. Niemal 50-proc. wzrost sprzedaży spółka okupi wysokimi nakładami inwestycyjnymi. W tym roku ich wartość szacuje się na 35 mln zł. Część z nich przeznaczona zostanie na ekspansję zagraniczną.

Inwestycje zagraniczne są też ostatnio domeną Groclinu. By sfinansować budowę fabryki na Ukrainie spółka z Grodziska Wielkopolskiego podwyższyła kapitał zakładowy poprzez emisję od 500 tys. do 1,15 mln akcji serii E.

Styczniową korektę wyceny Groclinu, która przeceniła wartość akcji o 2,5 proc., można tłumaczyć jedynie chęcią realizacji dotychczas osiągniętych zysków na tym walorze. Fundamentalnie nie ma bowiem żadnych podstaw do przeceny. Spółka notuje coraz lepsze wyniki finansowe, a jej największą bolączką, podobnie jak w przypadku LPP, jest niska płynność walorów. Problem ten częściowo rozwiąże nowa emisja akcji.

Obie spółki są bardzo dobrze postrzegane przez analityków. 2 stycznia DM BOŚ zalecił trzymanie akcji Groclinu, określając ich cenę docelową na 57,7 zł, czyli na poziomie obecnych notowań. Ostatnia rekomendacja dla walorów LPP jest datowana na październik 2002 r. Podana wtedy przez BDM PKO BP wycena na poziomie 124 zł została od tamtej pory przekroczona o ponad 90 proc.