LightBox na zdrowy apetyt

GRA
opublikowano: 2010-10-27 00:00

Polacy wiedzą, że trzeba zdrowo jeść, ale w pracy nie mają czasu. Dlatego coraz więcej firm wchodzi w katering dietetyczny.

Polacy wiedzą, że trzeba zdrowo jeść, ale w pracy nie mają czasu. Dlatego coraz więcej firm wchodzi w katering dietetyczny.

Wystartowała kolejna firma dostarczająca na zamówienie gotowe zestawy zdrowych i zróżnicowanych posiłków o konkretnej wartości energetycznej (od 1000 do 2500 kcal). To LightBox, spółka stworzona przez Krystynę i Michała Rudziksów, znanych w branży spożywczej m.in. z produkcji pierogów (chodzi o firmę "Bracia Rudziks", niedawno wystawioną na sprzedaż).

— To rynek rozwijający się. Już teraz obsługujemy Trójmiasto i Warszawę, a wkrótce planujemy wejście do kolejnych miast — zapowiada Krystyna Rudziks.

Optymizm popiera danymi z badania przeprowadzonego przez instytut Homo Homini na zlecenie LightBoksu. Wynika z nich, że co druga osoba pracująca je w pracy jedynie batony i kanapki, a co dziesiąta — nie je nic. Dlaczego? Z braku czasu. Poza tym nie przyjął się w Polsce zwyczaj wychodzenia na lunch. Jednocześnie 90 proc. pracowników ma świadomość, że regularne jedzenie jest bardzo ważne.

— To obrazuje potencjał tego rynku — podkreśla Krystyna Rudziks.

W czerwcu 2009 r. LightBox rozpoczął pilotażowy projekt, w którym uczestniczyło 200 osób. Teraz wychodzi na szeroki rynek. Prognoz finansowych nie chce jednak ujawnić. Podaje jedynie, że cennik jest konkurencyjny i plasuje się na "średniej półce". To oznacza, że np. pudełko składające się z pięciu posiłków na dzień, o wartości energetycznej 1000 kalorii kosztuje 49 zł. Dla porównania, 65 proc. ankietowanych deklaruje, że w czasie pracy wydaje na jedzenie 6-15 zł.

LightBox nie jest pierwszą firmą na rynku kateringu dietetycznego. Podobną ofertę ma już m.in. sklep a.pl, należący do grupy Action.