Uczestnicy seminarium na temat podatku liniowego nie spierali się o to, czy jego wprowadzenie jest uzasadnione — zgodnie uznali, że tak. Gorącą dyskusję wywołało natomiast pytanie, czy politycy i społeczeństwo są gotowe na wprowadzenie takiego rozwiązania.
Seminarium „Pulsu Biznesu” poświęcone podatkowi liniowemu, którego moderatorem był Wiktor Krzyżanowski, do niedawna redaktor „PB”, obecnie rzecznik ministra finansów, było jednym z najbardziej burzliwych spotkań podczas krynickiego forum.
Kontrowersji nie wzbudzało przy tym pytanie, czy podatek liniowy wprowadzać należy. Poglądy większości zgromadzonych oddaje opinia Dariusza Filara, głównego analityka Pekao SA.
— Gdy po raz pierwszy poznałem taki system, wrażenie zrobiła na mnie jego sprawiedliwość, prostota i wreszcie powszechność — przekonywał Dariusz Filar.
Ekonomista Pekao SA zastrzegł jednak, że po latach podchodzi do tego rozwiązania z większą ostrożnością, zadając sobie pytanie, jak przy jego wprowadzaniu zabezpieczyć interesy najbiedniejszych i budżetu państwa.
Na pytanie to próbował odpowiedzieć Hubert Janiszewski, członek rady nadzorczej Deutsche Bank Polska. Zaprezentował wyliczenia Polskiej Rady Biznesu, pokazujące na przykładzie 2001 r., że wprowadzenie liniowego podatku jest możliwe bez szkody dla budżetu. Zaraz potem Krzysztof Kalicki, były wiceminister finansów, wytknął mu jednak, że opiera się na danych tylko z jednego roku, i że tak naprawdę brakuje rzetelnych wyliczeń skutków wprowadzenia podatku liniowego.
Dyskutantów pogodził Jan Krzysztof Bielecki, dyrektor wykonawczy EBOR, a wkrótce prezes Pekao SA, który zwrócił uwagę, że dyskusja w tej sprawie jest w gruncie rzeczy „mniej ekonomiczna, a bardziej polityczna”. W tym zakresie zaś rokowania są coraz gorsze.
— Obecnie przeprowadzane zmiany idą w stronę wzmacniania aparatu skarbowego, tworzenia policji podatkowej, a dzieje się to w warunkach braku stabilizacji systemu podatkowego — twierdzi były premier.
Wątek polityczny był kluczowy w dalszej dyskusji. Henryka Bochniarz, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, opisywała, jak trudno rozmawia się z politykami, zwłaszcza gdy chodzi o wymianę argumentów ekonomicznych przy ewentualnych zmianach podatkowych.
— W resorcie finansów panuje jakiś wirus, który sprawia, że z każdym nowym ministrem po kilku miesiącach trudno już nawiązać kontakt — żartowała Henryka Bochniarz.
Obecnych na sali zawstydzili przedstawiciele Słowacji (gdzie19-proc. podatek liniowy jest wprowadzany) i Rosji (ma 13-proc. podatek liniowy), którzy pokazali, jak w ich krajach potrafiono od słów przejść do czynów.
Głosy panelistów
Hubert Janiszewski
Najważniejsza jest reforma finansów publicznych. Po jej przeprowadzeniu będzie miejsce na reformę podatkową.
Jan Krzysztof Bielecki
Musimy zrobić wszystko, by zwiększać naszą konkurencyjność podatkową wobec zagranicy. Sąsiedzi już nie dyskutują, ale to robią.
Dariusz Filar
Konieczne jest, aby reformy ustaw podatkowych były konsekwentnie prowadzone w wytyczonym kierunku, a podatnicy mieli przekonanie, że ten kierunek zostanie utrzymany.