Link4 wciąż kręci z agentami

Grzegorz Nawacki
24-02-2011, 18:23

Sąd apelacyjny rozstrzygnął spór agentów ubezpieczeniowych zrzeszonych w Polskiej Izbie Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych i towarzystwa ubezpieczeniowego Link4.

Poszło o reklamy, w których ubezpieczyciel sprzedający polisy przez telefon i internet w nieco szyderczy sposób przekonywał, że lepiej kupować polisy z pominięciem agenta.
Pierwsi zwycięstwo ogłosili agenci - o 12:35 poinformowali, że "sąd podzielił zdanie, iż reklamy Link4 stanowiły czyn nieuczciwej konkurencji". Tuż po 16:00 triumf ogłosiło towarzystwo: "sąd uznał, że reklama (.) nie wprowadzała w błąd klientów oraz zawierała prawdziwe przekazy dotyczące modelu ubezpieczeń direct".
Obie strony wyszły z sądowej sali jako zwycięzcy. Takiego wyroku nie powstydziłby się Salomon, ale tylko w. przekazie służb prasowych. W rzeczywistości towarzystwo przegrało - sąd nakazał mu bowiem przeprosić agentów ubezpieczeniowych w prasie i telewizji (niestety, czytelnikom "PB" nie będzie dane zobaczyć ogłoszenia) i wpłacić 100 tys. zł na rzecz Zamku Królewskiego w Warszawie.
Najwyraźniej przegrana w sądzie nic nie nauczyła Link4 w zakresie komunikacji. Wciąż posługuje się niejasnym przekazem, by przekonać, że jest lepsze niż agenci. I chyba ma tego świadomość, bo informacji prasowej wyjątkowo nie rozesłali PR-owcy Link4, ale wynajęta agencja. Cytowany w komunikacie Marcin Niewiadomski, członek zarządu, mówił: "Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyroku". Można założyć, że zadowolenie bardziej dotyczyło wysokości kary niż wyroku. Po prostu znów przekaz był nieprecyzyjny.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Link4 wciąż kręci z agentami