Listonosze biorą się za rogi

MZAT
07-03-2012, 00:00

Niezależni doręczyciele oskarżają Pocztę o praktyki monopolistyczne.

100 mln zł — tyle podatku VAT powinna zapłacić Poczta Polska (PP) według jej konkurentów. Ogólnopolski Związek Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych (OZPNOP) twierdzi, że PP powinna odprowadzać 23 proc. podatku za wprowadzoną na początku 2010 r. usługę „Przesyłka aglomeracja”, skierowaną głównie do firm. Niezależni doręczyciele są przekonani, że PP jest wspierana przez państwo, które robi wszystko, by monopoliście nie stała się krzywda.

— Poczta zgodnie z prawem nie musi odprowadzać podatku za usługi powszechne, dostępne dla każdego. Rozciągnęła to na nową ofertę, która ewidentnie powinna być opodatkowana jako usługa umowna. To nieuzasadniona pomoc publiczna i jeszcze jeden rodzaj monopolu — mówi Wiesław Klimaszewski, prezes OZPNOP. Jeszcze ostrzejszy w sądach jest Rafał Brzoska, prezes Integera.pl, notowanego na GPW doręczyciela.

— Dla mnie to „Stocznia-bis” i państwo na pewno będzie musiało się z tego wytłumaczyć. Od 2 lat ignorują nas instytucje odpowiedzialne za regulację polskiego rynku, a w tym czasie PP oferuje dumpingowe ceny, bo nie musi płacić podatków — mówi Rafał Brzoska. Poczta odpiera zarzuty.

— Usługa „Przesyłka aglomeracja”, jak również inne usługi, w stosunku do których Poczta Polska stosuje zwolnienie od podatku, nie są usługami negocjowanymi indywidualnie z klientami. Może z niej skorzystać każdy klient spełniający określone wymagania — mówi Małgorzata Bryczyńska z Poczty Polskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Listonosze biorą się za rogi