"Jako ekonomista, nie jako komisarz, mogę powiedzieć: nie, nie jest to realistyczne. Ponieważ obecnie nie stosuje się środków stabilizujących ceny, nie ma takich środków" - odpowiedziała na pytanie o wprowadzenie na Litwie euro w roku 2010 po spotkaniu w Wilnie z prezydentem Valdasem Adamkusem.
Grybauskaite podkreśliła, że Komisja Europejska nie została oficjalnie poinformowana o ustalonym przez Litwę terminie wprowadzenia euro.
Na pytanie, jak ocenia wprowadzoną przez rząd kilka tygodni temu strategię stabilizacji cen, komisarz odpowiedziała, że taki program jest potrzebny i że rząd uznaje jego konieczność. Zaznaczyła jednak, że należało to zrobić dwa lata wcześniej.
"Program jest spóźniony, poza tym nie ma w nim żadnych szczególnych środków, mających na celu ustabilizowanie cen. A to oznacza, że środki takie będą spóźnione jeszcze bardziej" - powiedziała unijna komisarz.
W jej opinii, konieczne jest kontrolowanie wzrostu inflacji, równowagi płac i efektywności, wydatków państwowych i napływu pieniędzy na rynek. Według Grybauskaite, obecna polityka fiskalna i monetarna prowadzi do wzrostu inflacji.
Litwa zamierzała wprowadzić euro już w 2007 roku, jednak nie pozwolono jej na to z powodu nieco zbyt wysokiej inflacji.
Uchwalona przez rząd strategia stabilizacji cen przewiduje, że najkorzystniejszą datą wprowadzenia euro będzie rok 2010, i że inflacja będzie kontrolowana dzięki mniejszemu zadłużeniu. Strategia zakłada też m.in. wdrożenie ścisłej polityki fiskalnej, redukcję deficytu budżetowego, ograniczenie nieuzasadnionego wzrostu cen w sektorze energetycznym oraz ograniczenie wzrostu płac nie związanego z wydajnością. (PAP)