Rimasauskas oszukiwał amerykańskich gigantów internetowych w ten sposób, że podawał się za azjatyckiego producenta sprzętu komputerowego. Wysyłał do pracowników Facebooka i Google maile z fałszywymi fakturami za dostarczany sprzęt. Ci przelewali pieniądze na wskazane przez niego konta w bankach na Łotwie i Cyprze. Następnie były transferowane na rachunki w bankach na Łotwie, Cyprze, Słowacji, Litwie, Węgrzech i Hongkongu. Litwin w końcu wpadł. Został aresztowany w marcu 2017 roku. USA wystąpiły o jego ekstradycję, która nastąpiła w sierpniu.

