LMS - trzy litery e-edukacji

Wojciech Chmielarz
04-04-2007, 00:00

Dzięki systemom zarządzania szkoleniami łatwiej edukować pracowników, a także kontrolować ich postępy w nauce.

E-learning Elektroniczny belfer i dzienniczek w jednym

Dzięki systemom zarządzania szkoleniami łatwiej edukować pracowników, a także kontrolować ich postępy w nauce.

System zarządzania szkoleniami (Learning Management System, LMS) to środowisko informatyczne, które umożliwia zarządzanie szkoleniami — zarówno tymi tradycyjnymi, jak i elektronicznymi.

— Systemy tej klasy zrobiły ogromną karierę w branży e-learningowej i często stanowią główny element wielu projektów e-szkoleniowych, jeśli chodzi o wymaganą infrastrukturę teleinformatyczną. Na polskim rynku dostępnych jest kilka ciekawych platform e-learningowych. Pochodzą one zarówno od rodzimych producentów, do których zaliczają się m.in.: MyNetwork, 4system, YDP czy Instytut Maszyn Matematycznych, jak i od uznanych na całym świecie firm informatycznych, takich jak IBM, Oracle czy Saba — twierdzi Przemysław Rudowski, konsultant e-learningu z firmy House of Skills.

Istnieją również darmowe rozwiązania typu open source.

— Mogą być z powodzeniem wykorzystywane w tych projektach e-learningowych, przy których wdrażanie zaawansowanej, komercyjnej platformy jest nieuzasadnione zarówno ze względów finansowych, jak i wymaganych funkcji takiego systemu — tłumaczy Przemysław Rudowski.

Jak to działa?

System składa się z dwóch głównych modułów.

— Pierwszy jest przeznaczony dla użytkowników. Umożliwia wyszukiwanie i uruchamianie szkoleń e-learningowych, czatów, forów, komunikatorów. Ponadto platformy LMS umożliwiają użytkownikom samodzielne zapisy na wybrane szkolenia, tworzenie własnych ścieżek nauczania, planowanie szkoleń, a także samodzielne drukowanie certyfikatów potwierdzających zaliczenie szkolenia — wyjaśnia Tomasz Bilski z Asseco Business Solutions, firmy która dostarcza szkolenia i systemy LMS.

Użytkownik korzysta z systemu za pomocą zwykłej przeglądarki. Drugi moduł, znacznie szerszy, przeznaczony jest dla administratorów.

— Podstawowe funkcje platformy LMS umożliwiają m.in. zarządzanie zapisami użytkowników z podziałem ich na jednostki organizacyjne, edycję raportów z danymi na temat liczby ukończonych szkoleń, liczby osób biorących w nich udział, wyników testów końcowych, czasu trwania dowolnego szkolenia, liczby logowań. Rozbudowane moduły administracyjne platformy LMS umożliwiają stworzenie wirtualnych kartotek dla użytkowników, które zawierają następujące informacje: jakie szkolenia e-learningowe i stacjonarne dany użytkownik ukończył, jakie nabył kompetencje, co potrafi, a czego powinien się jeszcze nauczyć — tłumaczy Tomasz Bilski.

Dzięki systemom LMS pracodawca jest w stanie ocenić i postępy w nauce pracowników, i jakość szkolenia. To umożliwia lepsze dostosowanie programów edukacyjnych do potrzeb przedsiębiorstw. Ale to nie wszystko.

— System LMS usprawnia cały proces szkoleniowy. Funkcje zarządzające procesem nauczania umożliwiają zarządzanie zasobami szkoleniowymi. Jeśli mówimy o usprawnianiu procesu szkoleniowego, to bardzo wartościowe są funkcje śledzące, czyli rejestrowanie aktywności kursantów w procesie szkoleniowym, oraz raportujące, które pozwalają na uzyskanie przekrojowych danych związanych z wynikami poszczególnych kursantów, jak również całych grup szkoleniowych. Przykładowy raport może zawierać statystyki dotyczące rozwiązywanego testu: których odpowiedzi udzielono poprawnie, a których nie, czas rozwiązywania testu, liczbę prób oraz termin rozwiązania testu — opowiada Przemysław Rudowski.

Konstrukcja

Dostęp do systemu LMS można uzyskać na dwa sposoby. Pierwszy, bardziej tradycyjny, to wdrożenie takiego systemu we własnym przedsiębiorstwie.

— Koszt wdrożenia może być bardzo zróżnicowany — od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych, zależnie od skali projektu e-learningowego, wyboru dostawcy rozwiązania, potrzeby integracji platformy e-learningowej z innymi systemami informatycznymi działającymi w organizacji, np. kadrowo-płacowym, czy księgowym — informuje Przemysław Rudowski.

Modelowe wdrożenie trwa około trzech miesięcy.

Drugie wyjście, tańsze i wygodniejsze dla firm, które nie mają rozwiniętej infrastruktury informatycznej, to wzięcie systemu w dzierżawę.

— W takim modelu użytkownik nie ponosi żadnych kosztów związanych z wdrożeniem, tj.: zakupem serwerów, konfiguracją i utrzymaniem. Cała odpowiedzialność przechodzi na właściciela ośrodka przetwarzania danych. Takie rozwiązanie pozwala w bardzo elastyczny sposób kontrolować wydatki, ponieważ użytkownik płaci z góry miesięczny abonament za określoną liczbę użytkowników — mówi Tomasz Bilski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / LMS - trzy litery e-edukacji