Łódzkim targom nie grozi upadłość

Artur Lisowski
21-05-1999, 00:00

Łódzkim targom nie grozi upadłość

Organizatorzy imprez czekają na nowe hotele

Od czasu, gdy w regionie łódzkim zniknęły fabryki produkujące tekstylia, pod znakiem zapytania stanęła także organizacja targów mody Interfashion. O tytuł reprezentacyjnej imprezy targowej walczą teraz m.in. targi budownictwa, telekomunikacji oraz największe w tej części Europy targi stomatologiczne.

Pierwszymi targami, które zorganizowane zostały w Łodzi, były Interfashion. Jeszcze na początku lat 90. Interfashion było imprezą masową, którą żyło całe miasto. Ostatni raz targi te odbyły się w 1997 roku, a rok później zostały zawieszone.

— Zdecydowaliśmy, że nie ma sensu robić imprezy niewielkiej, dla 60-70 firm, dlatego też wstrzymaliśmy organizowanie targów Interfashion. Bardzo dobrym sposobem prezentacji produktów tekstylnych są organizowane w Textilimpeksie Targi Przędzy. Myślę, że wpływ na naszą decyzję miał również upadek łódzkich firm tekstylnych — mówi Małgorzata Gałuszka, prezes spółki Międzynarodowe Targi Łódzkie (MTŁ).

— Według mnie, do największych imprez targowych w regionie łódzkim należą w tej chwili organizowane przez nas targi budownictwa, Intertelecom oraz organizowane przez firmę Egzaktus targi stomatologiczne — ocenia Barbara Urban Kraśniuk, zastępca dyrektora firmy Interservis.

Wiele firm

Przez ostatnie trzy lata targi Interfashion bardzo zmieniły swój obraz. Była to impreza skierowana do specjalistów.

— W pierwszej połowie lat 90. wiele firm, które kiedyś były kooperantami Międzynarodowych Targów Łódzkich, zaczęło działać na własne konto. Doszło do takiej absurdalnej sytuacji, że w 1995 roku w Łodzi odbyło się 11 edycji targów tekstylnych. Klienci byli przekonani, że my jesteśmy odpowiedzialni za organizację wszystkich tych imprez. Najgorsze było to, że przybyli na targi goście pretensje mieli do nas, mimo że nic wspólnego z organizacją tych imprez nie mieliśmy. Wtedy właśnie zdecydowaliśmy się zawiesić imprezy targowe — tłumaczy Małgorzata Gałuszka.

— Wydaje mi się, że powoli następuje weryfikacja firm organizujących imprezy targowe w mieście. Trudno powiedzieć, ile powinno być takich firm. Wszystko powinno zależeć od poziomu organizowanych przez nie imprez — mówi Barbara Urban Kraśniuk, zastępca dyrektora firmy Interservis.

Nowa hala, nowe targi

Od pewnego czasu dzięki stale rosnącym zyskom łódzka spółka myśli o budowie nowej hali targowej. Rolę reprezentacyjnej imprezy MTŁ mają przejąć Międzynarodowe Targi Łączności Intertelecom.

— Jesteśmy w stanie sami partycypować w budowie hali. Koszt powstania takiego obiektu szacujemy na dwa mln zł. Wizerunek targów łódzkich tworzy oddana do eksploatacji w 1995 roku hala Expo. Potrzebujemy nie tyle drugiej tak nowoczesnej hali, ile dodatkowej powierzchni wystawienniczej — uważa Małgorzata Gałuszka.

Nowe inwestycje zapowiadają także pozostałe firmy zajmujące się organizacją imprez targowych.

Niemiecki ideał

Międzynarodowe Targi Łódzkie chcą wzorować się na firmach, które podobne imprezy organizują na terenie Niemiec.

— Spółki prawa handlowego, takie jak my, nie powinny być nastawione wyłącznie na zysk. Naszym głównym udziałowcem jest przecież gmina Łódź. Uważam, że powinniśmy reprezentować i promować miasto, tak jak to robią firmy w Niemczech — mówi pani prezes.

Największym problemem, z jakim borykają się organizatorzy łódzkich targów, jest brak odpowiedniej bazy noclegowej w mieście. Bez odpowiedniego zaplecza trudno jest osiągnąć odpowiedni poziom usług targowych.

— W Łodzi brakuje miejsc noclegowych tylko w czasie trwania największych imprez targowych. Na pewno jednak brakuje hoteli o takim standardzie jak w Warszawie — twierdzi Barbara Urban Kraśniuk.

Artur Lisowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Lisowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Łódzkim targom nie grozi upadłość