Londyn miał wolne

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-08-27 00:00

Pierwsza w tym tygodniu sesja na krajowym rynku walutowym przebiegła w bardzo spokojnej atmosferze. Nieznaczne wahania kursów USD/PLN i EUR/PLN oraz bardzo mała płynność były wynikiem braku obecności na rynku banków londyńskich, które w poniedziałek nie pracowały. Cena dolara ulegała wahaniom w zakresie 4,178-4,184. Cena euro poruszała się w przedziale 4,047-4,061. Tymczasem jutro poznamy decyzję RPP w sprawie wysokości stóp procentowych. Inwestorzy oczekują obniżki o 25-50 pkt bazowych. W piątek NBP opublikuje zaś dane o bilansie płatniczym za lipiec. Średnia z prognoz analityków mówi o deficycie obrotów bieżących na poziomie 440 mln USD. Na rynku mówi się jednak nieoficjalnie, że może on wynieść około 200 mln USD. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 4,1755 zł, a euro na 4,0495 zł.

Notowania złotego w oczekiwaniu na decyzję RPP oraz publikację dobrych danych o deficycie w obrotach bieżących powinny wzrastać. Skala spadku cen dewiz nie powinna być jednak zbyt duża. Kurs USD/PLN nie powinien spaść poniżej 4,145, zaś kurs EUR/PLN zniżkować więcej niż do 4,02. Taki spadek zalecamy wykorzystać do zakupu dewiz.

Za granicą wzrosły notowania dolara do euro. Kurs EUR/USD spadł z 0,974 do 0,9685. W związku z brakiem działalności londyńskiego City, obroty na rynku były o wiele mniejsze niż zazwyczaj. Inwestorzy oczekiwali na otwarcie poniedziałkowego handlu na Wall Street oraz na publikowane późnym popołudniem dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Podobnie jak w przypadku złotego, większe ruchy na rynku spodziewane są w dalszej części tygodnia. Już dziś poznamy wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów za sierpień, a jutro nastroje niemieckich przedsiębiorców. Do piątku opublikowane zostaną również informacje o nastrojach konsumentów USA oraz o aktywności przemysłowej w okręgu Chicago. O godz. 17.00 euro było wyceniane na 0,9698 USD. Kurs EUR/USD ma szansę na dalszy spadek, nawet poniżej poziomu 0,96. Zalecamy sprzedaż wspólnej waluty na wzrostach.