Los Universalu na łasce KPWiG

Tadeusz Stasiuk
30-04-1999, 00:00

LOS UNIVERSALU NA ŁASCE KPWiG

Przyjęcie odwołania od decyzji komisji tylko przedłuży mękę spółki i jej wierzycieli

MISTRZ DEZINFORMACJI: Przez lata Universal, którego prezesem jest Dariusz Przywieczerski, naigrawał się zarówno z KPWiG, jak i akcjonariuszy. Podtrzymanie stanowiska komisji, zdaniem analityków, będzie równoznaczne z upadkiem glinianego kolosa. fot. ARC

WYCZEKIWANE ROZSTRZYGNIĘCIE: Dzisiaj może zapaść jedna z najważniejszych decyzji w całej historii Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Kierowana przez Jacka Sochę komisja ma ustosunkować się do odwołania, jakie złożył Universal. fot. Borys Skrzyński

8 stycznia 1999 roku Komisja Papierów Wartościowych i Giełd podjęła bezprecedensową decyzję o wycofaniu z obrotu publicznego akcji Universalu, kierowanego przez Dariusza Przywieczerskiego. Dziś komisja rozpatrzy odwołanie spółki od tej decyzji. Odrzucenie oznaczać będzie kres giełdowej historii Universalu i koniec „cesarza spekulacji”.

Zdaniem niektórych analityków i doradców, przyjęcie odwołania, choć bardzo wątpliwe, będzie oznaczać nic innego, jak tylko przedłużenie agonii warszawskiego konglomeratu. Universal znajduje się w tak ciężkiej sytuacji, że marne są szanse na uniknięcie ogłoszenia upadłości. Najlepiej stan ten opisał jeden z analityków, który, na pytanie o Universal, odpowiedział: „Nasze biuro nie zajmuje się bankrutami”.

Kara za grzechy

Działanie KPWiG podyktowane zostało nagminnym łamaniem przez Universal obowiązków informacyjnych. Komisja zarzucała spółce wielokrotne niepodawanie do publicznej wiadomości istotnych informacji dotyczących między innymi zawieranych przez nią kontraktów, udziałów w innych spółkach, a przede wszystkim danych dotyczących wyników finansowych. Wyjaśnianie tej sprawy trwało od wiosny ubiegłego roku.

— Popełniane przez spółkę przestępstwa godziły w dobro akcjonariuszy, choć — jak wiadomo — większość z nich była dobrze zorientowana, jakie podejmuje ryzyko, a mimo to spekulowała akcjami Universalu. Postępowanie komisji uważam za jak najbardziej uzasadnione. Ewentualne wykluczenie z obrotu publicznego powinno być ostrzeżeniem dla innych, podobnie traktujących swoich akcjonariuszy — twierdzi Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny CS AM.

Akcjonariuszy żal

Usunięcie Universalu z giełdy może być ciężkim ciosem dla akcjonariuszy. Negatywna decyzja komisji oznacza automatyczny spadek kursu, oczywiście jeśli KPWiG nie zawiesi od razu notowań tych walorów. Panika, jaka może wybuchnąć na rynku notowań Universalu, byłaby bardzo spektakularna. Pragnący zachować anonimowość analityk stwierdził, że w takim wypadku akcjonariusze będą chcieli za wszelką cenę odsprzedać posiadane akcje. Należy się więc liczyć z ogromną nierównowagą na rynku i zniesieniem widełek cenowych. Po wycofaniu spółki z giełdy, ci, którzy pozostaną z nie sprzedanymi akcjami, będą musieli znaleźć kupca na własną rękę. W przypadku tych papierów może to być niemożliwe.

— Od dawna było wiadomo, że inwestycje w akcje Universalu należą do najbardziej ryzykownych na całej giełdzie. Ci, którzy nie zdążą sprzedać akcji, będą sami sobie winni. Myślę jednak, że KPWiG rozpatrując odwołanie spółki weźmie to pod uwagę i oceniam szanse spółki na 50 proc. — twierdzi jeden z analityków Raiffeisen Capital and Investment Polska.

Drogocenna gotówka

W styczniu tego roku sąd zatwierdził układ Universalu z wierzycielami. Dzięki temu zadłużenie spółki wysokości około 340 mln zł zostało zredukowane o 40 proc. Spłatę rat przewidziano do końca 2002 roku. Universal jednak niechętnie przystąpił do spłacania zobowiązań, tłumacząc się brakiem uprawomocnienia wyroku sądu. W celu pozyskania środków na regulację długów spółka wystawiła na sprzedaż swój biurowiec w centrum Warszawy. Nabywca, krakowska firma Code, zobowiązał się zapłacić za niego 60 mln zł.

Dodatkowo spółka zaczęła się wyzbywać posiadanych pakietów akcji w giełdowych spółkach (np. Unimilu).

— Kroki te są jak najbardziej celowe. Nie można jednak wykluczyć, że nawet pomimo tego Universalowi nie uda się zebrać odpowiedniej kwoty, by zaspokoić wierzycieli. Sytuacja przedstawiałaby się nieco inaczej, gdyby to była spółka produkcyjna. Obecnie, zapewne nikt nie będzie chciał zawierać kontraktów handlowych ze spółką, która jest nie tylko niewypłacalna, ale i prawie całkowicie niewiarygodna — dodaje Sławomir Gajewski.

Zadecyduje KPWiG

Większość analityków opowiada się za ostrymi sankcjami wobec Universalu. Podkreślają jednak, że należy także wziąć pod uwagę sytuację drobnych akcjonariuszy, na co KPWiG zapewne zwróci uwagę. I choć rynek powinien się wreszcie doczekać konsekwentnych działań komisji, nie można wykluczyć, że najważniejsze mimo to pozostanie dla niej dobro udziałowców Universalu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Los Universalu na łasce KPWiG