LOT chce sprzedać parcele w Gdańsku

Krzyżanowski Tomasz, Niemociński Wiesław
opublikowano: 2000-01-10 00:00

LOT chce sprzedać parcele w Gdańsku

BEZ WYPRZEDAŻY: Kierowany przez Jana Litwińskiego PLL LOT nie zamierza pozbywać się dalszych nieruchomości. Przypadek Gdańska jest więc absolutnym wyjątkiem.

PLL LOT chce sprzedać dwie parcele w centrum Gdańska. Otwarcie ofert nastąpi prawdopodobnie we wtorek. Zainteresowanie jest duże. Nie wiadomo jednak, kiedy inwestorzy zaczną zagospodarowywać pozyskane grunty. Władze Gdańska nadal bowiem nie mają jasnej wizji zagospodarowania tych terenów.

LOT ma w Gdańsku dwie działki w wieczystej dzierżawie. Jedna jest pusta, na drugiej stoi siedziba narodowego przewoźnika. W Gdańsku od dawna mówi się o konieczności wyburzenia budynku, który architektonicznie zupełnie nie pasuje do pobliskiego Starego Miasta.

Bez pośpiechu

— Ze sprzedażą parceli nie będziemy się spieszyć, bo wynajem pomieszczeń w budynku LOT przynosi przyzwoite dochody. Przede wszystkim chcemy się zorientować, jakie jest zainteresowanie inwestorów — mówi Andrzej Świerczyński, dyrektor biura administracyjno-technicznego LOT.

LOT otrzymał na razie pięć ofert. Chce je otworzyć już w tym tygodniu, ale nie wyklucza, że przedłuży termin, jeżeli zainteresowanie wykażą kolejni oferenci. Jednym z warunków stawianych przez LOT jest pozostawienie przez nowego inwestora biur przewoźnika w tym samym miejscu. Przedstawiciele LOT nie wykluczają również wejścia w spółkę z nowym inwestorem. Podkreślają jednocześnie, że przypadek Gdańska jest odosobniony. Przewoźnik nie chce pozbywać się nieruchomości w innych miastach.

Brakuje planów

Parcele należące do LOT znajdują się niedaleko Starego Miasta. Władze miasta nie mają jeszcze sprecyzowanych planów zagospodarowania tych terenów. Nadal nie ma planu zagospodarowania przestrzennego i nie bardzo wiadomo, kiedy będzie.