Lotniska jak supermarkety

Marta Walczak
opublikowano: 24-03-2011, 00:00

Pasażerowie coraz chętniej robią zakupy na lotniskach. A porty sporo zarabiają na wynajmie powierzchni handlowo- usługowych.

Porty lotnicze coraz częściej zarabiają na handlu i usługach

Pasażerowie coraz chętniej robią zakupy na lotniskach. A porty sporo zarabiają na wynajmie powierzchni handlowo- usługowych.

Lotnisko pasażerskie to duży i złożony organizm, który umożliwia sprawną obsługę pasażerów i towarów. Ze względu na liczbę przewijających się przez nie ludzi jest to także bardzo atrakcyjne miejsce dla handlowców. Z informacji przekazanych przez kilka największych polskich portów lotniczych wynika, że działalność komercyjna daje około 30 proc. wszystkich przychodów (Warszawa — 28 proc., Wrocław — 25 proc., Łódź — 35 proc. i Poznań — 30 proc.).

Przed odlotem

Firmy chcące wynająć powierzchnię na lotnisku opracowały pewną strategię wyboru lokalizacji, w której będą świadczyć usługi. Bowiem najlepszym miejscem do prowadzenia biznesu jest strefa, w której przebywają pasażerowie po odprawie.

— W każdym porcie lotniczym powierzchnie handlowe dzielimy na znajdujące się w strefie przed odprawą, inaczej zwaną strefą "landside", i w strefie po odprawie — "airside". W przestrzeni airside pasażerowie mają większą skłonność do robienia zakupów. Wynika to z rozluźnienia, które następuje po nadaniu bagażu i przejściu odprawy. Ponadto podróżni muszą jakoś "zabić czas" pozostający im do odlotu — tłumaczy Tomasz Górski, negocjator z działu powierzchni handlowych w Cushman Wakefield.

Porty lotnicze na całym świecie, znając tę zależność, lokują punkty handlowe głównie w strefie airside. To pozwala im osiągnąć znacznie większe przychody z tytułu działalności komercyjnej.

— W Polsce jednak sytuacja przedstawia się trochę inaczej. Wiele rozwiązań architektonicznych stosowanych u nas w terminalach pasażerskich nie sprzyja lokowaniu dużej liczby punktów handlowych. Były konstruowane z myślą o pełnieniu roli dworców lotniczych służących przede wszystkim odprawie pasażerów. Najdalej idące zmiany w tym względzie możemy obserwować w budowanych terminalach, np. w terminalu nr 2 na warszawskim lotnisku Chopina — mówi Tomasz Górski.

Zdaniem przedstawicieli lotnisk potencjał powierzchni przeznaczonych na usługi jest jednak całkiem nieźle wykorzystywany. Rozwojowi handlu sprzyjały przede wszystkim przeprowadzane ostatnio rozbudowy niektórych terminali.

— Na przykładzie warszawskiego lotniska można powiedzieć, że potencjał handlowo-usługowy jego powierzchni jest wykorzystywany. Wraz z rozbudową portu lotniczego przestrzeń przeznaczona na działalność komercyjną wzrosła z około 3,6 tys. mkw. do około 10 tys. mkw., która będzie dostępna po oddaniu do użytku pirsu południowego oraz ostatecznego połączenia terminali — mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Lotniska Chopina w Warszawie.

Latam, więc wymagam

Badania pokazują, że pasażerowie najczęściej w czasie podróży korzystają ze sklepów wolnocłowych i lokali gastronomicznych.

— Pasażerowie przed podróżą chętnie korzystają także ze stoisk z prasą oraz z kawiarni i miejsc, w których dostępne są drobne przekąski. Oczywiście, dla podróżnego wylatującego najbardziej atrakcyjna jest możliwość zrobienia zakupów w sklepach wolnocłowych znajdujących się w hali odlotów. Natomiast pasażer przylatujący najczęściej korzysta z punktów wynajmu samochodów i z kantorów wymiany walut. W poznańskim porcie lotniczym do dyspozycji podróżnych jest dziewięć wypożyczalni samochodów, cztery salony prasowe, cztery bankomaty, cztery punkty sprzedaży i rezerwacji biletów, a także cztery biura podróży, trzy kantory wymiany walut, dwie kawiarnie, dwa sklepy z pamiątkami, jeden bar szybkiej obsługi, restauracja, perfumeria, galeria sztuki oraz oddział banku — wymienia Hanna Surma, rzecznik Portu Lotniczego Poznań — Ławica.

Za najlepiej "zaopatrzone" lotnisko jest uznawany warszawski port Chopina. To tam pasażerowie mają do dyspozycji największy wybór rozmaitych usług — zarówno tych tradycyjnych, jak i nowatorskich.

— Z badań marketingowych wiemy, że pasażerowie poszukują na lotniskach dostępu do internetu i palarni papierosów. Na warszawskim lotnisku trwają prace nad uruchomieniem stanowisk z dostępem do sieci (tzw. kioski internetowe) oraz nad możliwością zaadaptowania pomieszczenia na palarnię lub ustawienia kabin dla osób palących. Ponadto pasażerowie szukają na lotniskach usług relaksujących i poprawiających samopoczucie. Mając to na uwadze, planujemy, aby na Lotnisku Chopina pojawiły się w niedługim czasie "strefy relaksu" z fotelami do masażu — mówi Przemysław Przybylski.

okiem praktyka

W Łodzi dopiero się zacznie

Katarzyna Dobrowolska, rzecznik Portu Lotniczego Łódź im. Władysława Reymonta

W przypadku Portu Lotniczego Łódź im. Władysława Reymonta działalność pozalotnicza polega głównie na wynajmie powierzchni reklamowej w tymczasowym terminalu, sprzedaży miejsc parkingowych, wynajmie powierzchni pod handel i gastronomię. W sumie zagospodarowana powierzchnia, m.in. pod sklepy wolnocłowe i gastronomię, wynosi około 150 mkw. Do tego dochodzi powierzchnia reklamowa, np. bannery hoteli, firm itp. Sytuacja znacznie zmieni się pod koniec 2011 r., gdy obsługę pasażerów przejmie nowy terminal, którego powierzchnia użytkowa wynosi prawie 26 tys. mkw., w tym 1800 mkw. przewidziano na działalność komercyjną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu