Końcówka sezonu wyników finansowych nie pozostawia wątpliwości, że wyścig o przywództwo w sztucznej inteligencji wszedł w nową fazę. Cztery największe spółki technologiczne typu hyper-scale planują w 2026 roku wydać łącznie nawet blisko 700 miliardów dolarów na inwestycje związane z AI. Oznacza to wzrost nakładów o ponad 60 proc. w porównaniu z poziomami z 2025 roku.
Głównym celem tych wydatków są zaawansowane procesory, ogromne centra danych oraz infrastruktura sieciowa zdolna obsłużyć coraz bardziej złożone i energochłonne modele sztucznej inteligencji. Skala inwestycji wymusza jednak istotne kompromisy finansowe. W 2024 roku wolne przepływy pieniężne czwórki gigantów spadły do około 200 miliardów dolarów z 237 miliardów rok wcześniej, a prognozy na kolejne kwartały sugerują dalsze, jeszcze głębsze tąpnięcie.
Amazon i Alphabet na czele kapitałowej ofensywy
Najbardziej agresywną strategię realizuje Amazon, który zapowiada wydatki inwestycyjne rzędu 200 miliardów dolarów już w bieżącym roku. Analitycy Morgan Stanley szacują, że w 2026 roku firma może wykazać około 17 miliardów dolarów ujemnych wolnych przepływów pieniężnych, a według prognoz Bank of America deficyt ten może sięgnąć nawet 28 miliardów. Zarząd Amazonu otwarcie komunikuje, że finansowanie ekspansji będzie opierać się w coraz większym stopniu na kapitale zewnętrznym i długu.
Równie ambitne plany ma Alphabet. Spółka przewiduje, że jej tegoroczne nakłady inwestycyjne wyniosą około 185 miliardów dolarów, a według Morgan Stanley do 2027 roku mogą wzrosnąć nawet do 250 miliardów. Skutki tej strategii są wyraźnie widoczne w przepływach pieniężnych. Pivotal Research oczekuje, że wolne przepływy Alphabet w 2025 roku spadną niemal o 90 proc., z 73,3 miliarda do zaledwie 8,2 miliarda dolarów. Jednocześnie spółka już zwiększa zadłużenie, czego przykładem jest emisja obligacji o wartości 25 miliardów dolarów oraz czterokrotny wzrost długu długoterminowego rok do roku.
Meta i Microsoft stawiają na skalę, ale z różnym tempem
Meta również intensyfikuje inwestycje w sztuczną inteligencję i zapowiada, że jej tegoroczne nakłady mogą sięgnąć nawet 135 miliardów dolarów. Według prognoz Barclays wolne przepływy pieniężne spółki spadną o około 90 proc., a w dłuższym horyzoncie, w latach 2027 i 2028, analitycy dopuszczają nawet wartości ujemne.
Na tle rywali najbardziej umiarkowaną ścieżkę obrał Microsoft. Choć jego wydatki inwestycyjne również dynamicznie rosną, tempo tego wzrostu jest niższe niż u konkurentów. Barclays szacuje, że w 2025 roku wolne przepływy pieniężne Microsoftu zmniejszą się o 28 proc., jednak w kolejnych latach mają się odbudować wraz z rosnącymi przychodami z usług opartych na AI.
Potęga bilansów chroni przed konkurencją
Mimo wyraźnej presji finansowej technologiczni giganci pozostają w uprzywilejowanej pozycji. Alphabet, Amazon, Microsoft i Meta dysponują łącznie ponad 420 miliardami dolarów w gotówce i jej ekwiwalentach. Te zasoby pozwalają im utrzymywać wysokie tempo inwestycji, budować trudną do skopiowania przewagę infrastrukturalną i skutecznie bronić swojej pozycji rynkowej.
To właśnie skala bilansów odróżnia ich od dynamicznie rosnących, lecz znacznie słabiej dokapitalizowanych konkurentów, takich jak OpenAI czy Anthropic. W krótkim terminie wyścig AI oznacza dla gigantów technologii niższą rentowność i mniejsze przepływy pieniężne, ale w długim horyzoncie może przesądzić o nowym podziale sił w globalnej gospodarce cyfrowej.
