Lotos chce zastąpić Amerykanów

Gdańska grupa paliwowa rekrutuje nowego szefa wydobycia, z którym ruszy po przejęciach w Norwegii.

Gdański Lotos, który od początku stycznia ma wakat na stanowisku szefa ds. wydobycia, czyli prezesa spółki Lotos Upstream, wkrótce ten wakat uzupełni.

— Wytypowaliśmy już osobę z dużym doświadczeniem i ustalamy tylko szczegóły kontraktu — mówi Patryk Demski, wiceprezes ds. inwestycji i innowacji.

W styczniu ze stanowiska odszedł do innej firmy Gavin Graham. Od tego czasu Lotos przeprowadził dwa konkursy, ale bez sukcesu. Teraz finalizuje trzecie podejście. Nowy prezes Lotos Upstream zajmie się m.in. przejęciami złóż w Norwegii, które są stałym punktem w strategii Lotosu. Zakłada ona, że w latach 2017-22 Lotos przeznaczy 1,9 mld zł na poszukiwania nowych złóż na koncesjach morskich i lądowych.

— Spodziewamy się wycofywania się z Norwegii inwestorów amerykańskich, którzy mogą koncentrować się na inwestycjach łupkowych w USA. To może oznaczać podaż projektów — uważa Patryk Demski.

Grupa wiąże też nadzieje ze złożami Utgard i Yme. W przypadku pierwszego, przychodów spodziewa się w 2019 r. W przypadku drugiego, produkcja mogłaby w 2020 r. sięgnąć 5 tys. baryłek dziennie. W minionym roku Lotos wydobył 7,5 mln boe (ekwiwalentu baryłek ropy naftowej), co stanowiło spadek o 11 proc. w porównaniu z 2017 r. Najwięcej, bo 5,5 mln boe, pochodziło ze złóż w Norwegii, 1,6 mln z Polski, a 0,3 mln z Litwy. Wzrosły jednocześnie przychody w tym segmencie, co było głównie efektem wyższych cen gazu i ropy oraz wyższego kursu dolara.

Sprawdź program konferencji "Grupy Kapitałowe 2019", 29-30 maja 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy