"Nie jest jednak tak, że cała kwota trafiłaby do kasy spółki, ponieważ utrzymanie tych zapasów finansujemy specjalnym kredytem. Jeśli państwo przejęłoby obowiązek utrzymywania zapasów, to 2/3 kwoty poszłoby na spłatę kredytów, które mamy. Tym samym w kasie zostałaby kwota kilkuset milionów złotych" - dodał.
Resort skarbu liczy, że w tym roku uda się rozwiązać kwestię finansowania
obowiązkowych zapasów paliw i przejęcia tego obowiązku od spółek przez
odpowiednią agendę nadzorowaną przez Skarb Państwa. Jak donosiły wcześniej
media, zmiana przepisów dotyczących zapasów obowiązkowych może spowodować
odkupienie przez rządową agendę zapasów od PKN i Lotosu.