Pomorska spółka likwiduje spółkę Lotos Gaz i wycofuje się z walki o hurtowy rynek gazu płynnego w Polsce.
Mamy ostatni epizod starań Grupy Lotos o wejście na rynek sprzedaży hurtowej gazu płynnego (LPG). Walne zgromadzenie podjęło uchwałę o postawieniu w stan likwidacji spółki zależnej Lotos Gaz. Likwidatorem będzie dotychczasowy jej prezes Łukasz Jagodziński (notabene ostatni szef Rafinerii Glimar przed jej sprzedażą Drogbudowi). Przy tej okazji doszło do lekkiego zamieszania. Grupa Lotos poinformowała, że 3 stycznia zarząd spółki Lotos Gaz złożył do Sądu Rejonowego w Płocku wniosek o upadłość. Wniosek ten został jednak rychło cofnięty, a postępowanie upadłościowe 7 stycznia umorzone.
— Postawienie spółki w stan likwidacji daje nam większą kontrolę nad majątkiem Lotos Gazu niż przejecie nad nim kontroli przez syndyka — tłumaczy Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos.
Nie wyjaśnia jednak, dlaczego w pierwszej chwili zdecydowano się na upadłość.
W czym rzecz? W 2007 r. Lotos za 16,36 mln zł kupił spółkę Krak Gaz z Bochni, dystrybutora gazu płynnego. Jej przejęcie miało umożliwić rozwój Lotos Gaz i stanowić podstawę do wejścia grupy na rynek hurtowej sprzedaży LPG. Okazało się jednak, ze Lotos źle zrobił: bo przejęta firma ma zaległości u fiskusa. W 2009 r. Zgłosił więc wniosek o jej upadłość. Od tego czasu Lotos sądzi się z byłymi właścicielami Krak Gazu o odszkodowanie w związku z nieujawnieniem — jak twierdzi — zaległości wobec fiskusa w chwili transakcji.
— W ubiegłym roku sąd arbitrażowy uznał w 100 proc. naszą rację, ale ograniczył odszkodowanie do połowy kwoty, o jaką zabiegaliśmy. Złożyliśmy więc odwołanie. sprawa jest w toku — wyjaśnia rzecznik Lotosu.
Jednocześnie trwała restrukturyzacja Lotos Gazu, który po ogłoszeniu upadłości Krak Gazu praktycznie nie prowadził już działalność gospodarczej. Większość jego pracowników znalazła zatrudnienie w innej spółce zależnej — Lotos Paliwa.
— Syndyk Krak Gazu rozwiązał także umowy z właścicielami stacji LPG wchodzących w skład tej sieci — mówi Marcin Zachowicz
Podkreśla, że Grupa Lotos zachowa detaliczną sprzedaż LPG na swoich stacjach paliw.