Lotos wydobywa mniej, ale się poprawi

Gdańska spółka paliwowa chce odbudować wydobycie, ale inwestując w to, co już ma. Przy rosnących cenach ropy przejęcia są trudne.

Lotos boryka się ze spadkiem wydobycia. W raporcie za trzy kwartały 2018 r. spółka pokazała, że wydobycie ropy i gazu zmniejszyło się o 16 proc., do 17,6 tys. boe [ekwiwalent baryłki ropy naftowej — red.] dziennie.

Lotos, którym kieruje Mateusz Bonca, ma zostać przejęty przez siostrzany
Orlen, też kontrolowany przez państwo. Due diligence trwa.
Zobacz więcej

SIOSTRZANA FUZJA:

Lotos, którym kieruje Mateusz Bonca, ma zostać przejęty przez siostrzany Orlen, też kontrolowany przez państwo. Due diligence trwa. Fot. Marek Wiśniewski

— Dlatego inwestujemy w rozwój złóż, które już mamy w portfelu. Dzięki temu powrócimy do pożądanego poziomu wydobycia na poziomie 30 tys. boe dziennie — mówi Mateusz Bonca, prezes Lotosu.

Nikt nie chce sprzedać

Spadek wydobycia był wprawdzie oczekiwany i wynikał m.in. z planowanego postoju remontowego na jednej z koncesji na Morzu Północnym, ale plan Lotosu zakłada jednak zwiększanie produkcji. Dokładnie rok temu Marcin Jastrzębski, były prezes Lotosu, opowiadał, że „złoża są w fazie dojrzałości i już się kurczą; musimy pozyskać nowe złoże, które będzie w fazie produkcyjnej”. Mateusz Bonca zastąpił Jastrzębskiego w marcu 2018 r., ale zamiarów dotyczących przejęć nie odwołał. Na wtorkowej konferencji o przejęciach mówił jednak oszczędnie.

— Ceny ropy wzrosły, więc rozmowy ze sprzedającymi nie są proste. Ale szukamy — mówił Mateusz Bonca.

Przekonuje, że przygotowania do połączenia z siostrzanym Orlenem w żaden sposób tych planów nie blokują. W Lotosie trwa właśnie prowadzone przez Orlen badanie (due diligence), specjalne zespoły prowadzą też dialog z Komisją Europejską, która ma wyrazić zgodę na fuzję.

Wodór to pasja

Z innymi decyzjami inwestycyjnymi Lotos na Orlen jednak się ogląda. Przykładowo, do końca tego roku firma miała zdecydować, na co wyda 3 mld zł: kompleks olefinowy, produkcję benzyn motorowych czy instalację HBO. Teraz można usłyszeć, że Lotos przeanalizuje najpierw strategię krajowych konkurentów (do końca roku zaktualizowaną strategię przedstawi Orlen). Potem, być może, zaktualizuje własną strategię. Bez oglądania się na kogokolwiek Lotos inwestuje tymczasem w elektromobilność. Firma obstawiła właśnie ładowarkami trasę z Warszawy do Gdańska. Prąd można tam pobierać za darmo. Wiąże też nadzieje z wodorem.

— Moją pasją są technologie wodorowe. Dla Lotosu, jako producenta wodoru, ten temat jest bardzo naturalny — mówi Mateusz Bonca.

Lotos interesuje się m.in. lokomotywami napędzanymi wodorem, poza tym chce stawiać stacje ładowania przy planowanych instalacjach oczyszczania wodoru.

— Stawianie stacji to plan na 2021 r. — zapowiada Mateusz Bonca. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Lotos wydobywa mniej, ale się poprawi