Czytasz dzięki

Loty w połowie puste

opublikowano: 01-06-2020, 22:00

W pociągach i autokarach sprzedać można tyle biletów, ile jest miejsc, a w samolotach tylko połowę.

W piątek weszło w życie rozporządzenie dotyczące m.in. liczby pasażerów w transporcie. Przewoźników lotniczych zmroziła informacja, że został utrzymany pomysł z projektu, do którego zgłaszali uwagi: konieczność zablokowania połowy miejsc.

LOT zrobił Dzień Dziecka fanom latania i uruchomił 1 czerwca loty krajowe – z Warszawy do Gdańska, Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz z Krakowa do Gdańska.
Zobacz więcej

Powolny powrót:

LOT zrobił Dzień Dziecka fanom latania i uruchomił 1 czerwca loty krajowe – z Warszawy do Gdańska, Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry oraz z Krakowa do Gdańska. Fot. Filip Błażejowski - Forum

„Zwracam się z prośbą o niezwłoczne wycofanie wprowadzonych ograniczeń, które będą całkowicie nieskuteczne w powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się COVID-19, a jednocześnie są dyskryminujące dla sektora transportu lotniczego” — czytamy w piśmie linii Ryanair Sun do Ministerstwa Zdrowia.

Przewoźnik podkreśla, że zastosowanie tego środka nie jest poparte dowodami naukowymi. Ponadto nie ma uzasadnienia dla dopuszczenia wypełnienia 100 proc. siedzeń w pociągach i autobusach, w których, w odróżnieniu od kabiny samolotu, powietrze nie jest filtrowane, a układ foteli nie tworzy żadnej bariery przeciw rozprzestrzenianiu się wirusa. Linia przypomina, że Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (EDCD) i Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) wydały 21 kwietnia wspólne wytyczne i choć wcześniej rozważały ograniczenia w kabinie samolotu, to ostatecznie z nich zrezygnowały.

— EASA i ECDC zalecają, żeby stosować odstępy tylko tam, gdzie jest to możliwe. Na pokładach latają rodziny lub osoby ze sobą mieszkające, więc rozsadzanie ich na siłę nie jest rozsądne. Żaden inny kraj nie zamierza stosować tak restrykcyjnych ograniczeń. Samoloty mają bardzo wydajne systemy wentylacji i klimatyzacji zaprojektowane tak, by usuwać praktycznie 100 proc. wilgoci. Wilgoć jest jedynym nośnikiem wirusa zdolnego do zarażania. Powietrze jest też filtrowane przez filtry HEPA, które usuwają wszystkie wirusy i bakterie. Nic się nie prześliźnie — mówi Grzegorz Polaniecki, prezes Enter Air, największej linii czarterowej w Polsce.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Jego zdaniem wprowadzone przepisy dyskryminują Polaków.

— Zakłada się, że ich standardy higieniczne są gorsze niż innych obywateli Europy. Z takimi przepisami cena biletów będzie dwa razy wyższa, więc generalnie nikt nie będzie w Polsce latał. Aby polecieć na wakacje w normalnej cenie, trzeba będzie odlatywać np. z Berlina — dodaje szef Enter Air.

Zadowolony wydaje się jedynie LOT, który od poniedziałku wznowił rejsy, na razie tylko krajowe.

— Zależy nam na bezpieczeństwie i komforcie pasażerów, dlatego wraz z przywróceniem rejsów wprowadziliśmy procedurę #BezpiecznyLOT, która została wypracowana na podstawie rekomendacji Głównego Inspektora Sanitarnego i międzynarodowych organizacji branżowych. Na pokładzie samolotów obowiązuje zasada szachownicy — naprzemienny układ miejsc wolnych i zajętych (zarówno przy układzie siedzeń 2+2 oraz 3+3), co oznacza konieczność ograniczenia dostępnych miejsc o połowę — mówi Michał Czernicki, rzecznik LOT.

Jest jednak nadzieja, że kontrowersyjne przepisy znikną.

— Wkrótce ograniczenie dla linii lotniczych zostanie zdjęte — twierdzi jeden rozmówców „PB”.

— Transport publiczny lądowy, w tym przewoźnicy autobusowi, jak FlixBus, już od kilku tygodni funkcjonuje w zaostrzonym rygorze sanitarnym, m.in. ze zmniejszonym limitem pasażerów. Wszystkie procedury bezpieczeństwa zostały sprawdzone, przećwiczone i wiadomo, że działają, z czego może wynikać decyzja o złagodzeniu limitów dla tych środków transportu. Linie lotnicze i lotniska nie miały możliwości przygotowania, wdrożenia i sprawdzenia w praktyce nowych procedur — zauważa Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane