„Łowcy jeleni” na foreksie – złowieni

10-04-2018, 22:00

Śledczy zatrzymali 20 pracowników opisywanej przez „PB” firmy Amplio Investments, kuszącej Polaków „inwestycjami” na rynku forex.

Organy ścigania nie ustają w walce z nielegalnymi brokerami foreksowymi. Tym razem w ręce Centralnego Biura Śledczego, działającego na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, trafiło aż dwudziestu pracowników spółki Amplio Investments, o której podejrzanej działalności pisaliśmy w „PB” w październiku 2017 r.

— Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze międzynarodowym, mającej na celu popełnianie przestępstw prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia, a także oszustw na ponad 18 mln zł na szkodę więcej niż 350 inwestorów — informuje Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Ośmiu podejrzanych zostało aresztowanych przez sąd, pozostałą dwunastkę objęto dozorami policji. Śledztwo w tej sprawie wszczęto 30 listopada 2016 r., gdy w ręce organów ścigania wpadł obywatel Izraela Avraham G., posługujący się w naszym kraju podrobionym paszportem Republiki Gwatemali na dane Rafael de L. P. Właśnie jako Rafael de L.P. kupił w Polsce dwie spółki z o.o. (m.in. RDP Media Ltd.), a następnie założył dla nich rachunki bankowe w złotych, dolarach i euro.

Na te właśnie rachunki wpływały pieniądze od ludzi, którzy mieli inwestować na platformach Vortex Assets (z Wysp Marshalla), CFD 1000 (ze Wspólnoty Dominiki) i MIB 700 (z republiki Vanuatu). Większość pieniędzy była jednak cyklicznie, po zgromadzeniu określonej kwoty, transferowana na rachunki bankowe innych firm, mających siedziby w Izraelu, Dominice czy na Seszelach, przy czym do części z nich pełnomocnictwa posiadali Polacy: Maciej Z., Artur S. i Jakub L. Ci trzej, wraz z kilkunastoma innymi osobami (w tym kolejnym obywatelem Izraela, Dawidem B.) zostali zatrzymani w październiku 2017 r. Łącznie na dziś w sprawie jest aż 36 podejrzanych, z czego połowa przebywa w areszcie.

O skali działalności grupy może świadczyć fakt, że we wrześniu 2016 r. Amplio Investments wynajęła aż 650 mkw. w stołecznym biurowcu klasy A Catalina Office Center — na potrzeby prowadzenia call center, a tak naprawdę tzw. kotłowni, której pracownicy za pomocą agresywnego telemarketingu nakłaniają klientów do ryzykownych inwestycji, wprowadzając ich przy tym w błąd. Przedstawiciele Amplio kontaktowali się z potencjalnymi inwestorami, oferując produkty mające zapewnić bardzo wysoki zysk, często sięgający kilkudziesięciu procent. Początkowo miały to być inwestycje w debiuty giełdowe znanych spółek, a potem również na rynku forex. Standardem było, że początkowe „inwestycje” przynosiły wirtualny zysk, po uzyskaniu którego klienci namawiani byli do kolejnych wpłat.

Po jakimś czasie proponowano im jednak nietrafione inwestycje lub naliczano tak gigantyczne opłaty, że salda rachunków spadały do zera. Wtedy kontakt z przedstawicielami firmy się urywał. Poszczególni pokrzywdzeni inwestowali od 2 tys. do 1 mln zł. Jest szansa, że przynajmniej część pieniędzy uda im się odzyskać, bo na majątku podejrzanych prokuratura zabezpieczyła ponad 1,2 mln zł, a na rachunkach bankowych firm, zaangażowanych w cały proceder, kolejne ponad 4 mln zł. Z tych ostatnich pieniędzy prawie 0,7 mln zł już zwrócono pokrzywdzonym inwestorom.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / „Łowcy jeleni” na foreksie – złowieni