Ludzki Machiavelli

opublikowano: 03-02-2019, 22:00

Zamiast narzekać, że nie jesteś jednym z nich, spróbuj odnaleźć w sobie ich przydatne cechy. Chodzi o psychopatów

Są dwa typy menedżerów. Jedni reprezentują social power, czyli — używając potocznej mowy — są dla innych. Drudzy stawiają na personal power — są tylko dla siebie. Tak mówi Joris Lammers, holenderski psycholog społeczny, i trudno się z nim nie zgodzić. Podział na szefów dobrych i złych, szlachetnych i egoistycznych, lubianych i znienawidzonych nieustannie pojawia się w rozmowach pracowników. Taki dualizm wydaje się najbliższy naszym obserwacjom i doświadczeniom. Czy jednak rzeczywiście biznes jest czarno-biały jak świat westernu?

Dzięki samoświadomości i psychologicznym treningom, miły, ugodowy
menedżer stanie się wymagający, bezkompromisowy i szorstki, a porywczy opanuje
swoją żywiołowość — mówi Kevin Dutton, doktor psychologii i autor „Zaklinania
umysłu” i innych książek o dobrych i złych psychopatach.
Zobacz więcej

KWESTIA ĆWICZEŃ:

Dzięki samoświadomości i psychologicznym treningom, miły, ugodowy menedżer stanie się wymagający, bezkompromisowy i szorstki, a porywczy opanuje swoją żywiołowość — mówi Kevin Dutton, doktor psychologii i autor „Zaklinania umysłu” i innych książek o dobrych i złych psychopatach. Fot. Marek Wiśniewski

— Łatwo widzieć w swoim kierowniku, dyrektorze lub prezesie monolit moralny — bohatera lub antybohatera. Tymczasem, jak każdy, złożony jest on pewnie z wielu różnych kawałków materiału, które niekonieczneskładają się na spójną całość. Przełożony ma lepsze i gorsze dni, tu zachwyca, tam wzbudza krytykę, raz wykazuje się ponadprzeciętną empatią, innym razem jest bardziej szorstki niż papier ścierny — tłumaczy obrazowo Katarzyna Janczuk, trenerka biznesu w BLI Polska. Czy zasadne jest mówienie o moralności? „Wielki i dobry to rzadko ten sam człowiek” — zauważył kiedyś Winston Churchill.

— Tak jak miłe osoby nie zawsze działają na naszą korzyść, tak niemiłe wcale nie muszą być nam wrogie. Czasem najwięcej zawdzięczamy ludziom surowym, oschłym i nieprzystępnym. To samo można powiedzieć o szefach: nierzadko ci popularni zawodzą, w przeciwieństwie do trudnych we współżyciu, którzy zapewniają wyniki, a w rezultacie także podwyżki i premie swoim podwładnym — wskazuje Katarzyna Janczuk.

Od Lectera do Jacka Welcha

Potrzebujemy silnych osobowości, choćby ich metody wzbudzały kontrowersje — to natomiast pogląd Kevina Duttona, doktora psychologii z Uniwersytetu Oksfordzkiego, który poświęcił się badaniu psychopatów. Jego ulubiony cytat z George’a Orwella brzmi: „Dobrzy ludzie śpią spokojnie w swoich łóżkach, bo źli ludzie gotowi są popełniać gwałty w ich imieniu”.

— Pal licho z tymi gwałtami. Chodzi o czarną robotę, której nie chcą się podjąć najbardziej wrażliwi menedżerowie. Może to być zwalnianie ludzi lub obniżanie pensji, gdy firma sobie nie radzi, albo bezpardonowa walka z konkurencją. Z tymi niewdzięcznymi zadaniami najlepiej sobie radzą bossowie o cechach psychopatycznych — twierdzi brytyjski uczony.

Wnioskami ze swoich badań podzielił się w setkach wywiadów, artykułów i bestsellerowych książkach: „Mądrość psychopatów”, „Odkryj w sobie psychopatę i osiągnij sukces” i „Zaklinanie umysłu”. Nie pamięta spotkania autorskiego, na którym ktoś nie zapytałby go, jak stać się psychopatą, czyli osobą na pierwszy rzut czarującą, która za przyjemnym sposobem bycia ukrywa egocentryzm, wyrachowanie i makiaweliczne motywy. Przyznaje, że nie mając kontaktu ze swoimi uczuciami, łatwiej przekroczymy normy moralne, a w rezultacie odniesiemy finansowy sukces i zrobimy karierę. Zimny drań bywa zadziwiająco skuteczny w walce o władzę. Niemniej podkreśla z mocą, że dzięki swojej charyzmie, energii i przebojowości psychopata może być wartościowym sąsiadem, obywatelem czy szefem. Nawet bezwzględność jest cnotą, gdy trzeba stanąć w obronie słabszych.

— Stereotypowy obraz psychopaty przedstawia seryjnego mordercę i dewianta w rodzaju Hannibala Lectera. Prawda jest bardziej złożona: niektórzy psychopaci przejawiają dużą samoświadomość i pracują nad tym, by ich zaburzenia osobowości w żaden sposób nie były uciążliwe i niebezpieczne dla otoczenia, a nawet wykorzystują je w zbożnych celach — podkreśla dr Dutton.

Ułożył on listę stanowisk i zawodów, w których psychopaci najlepiej się odnajdują. Na pierwszym miejscu znalazł się dyrektor zarządzający. Nic dziwnego. Sprawowanie tej funkcji wiąże się ze skłonnością do podejmowania ryzyka, impulsywnością, opanowaniem w stresującej sytuacji i odpornością na krytykę.

— Takie predyspozycje mogą być dobre lub złe. Wszystko zależy od okoliczności i intencji menedżera. Weźmy jako przykład lekceważenie krytyki. Aby ratować firmę, trzeba być czasem ponad tym, co inni o nas mówią. Dobrze to rozumiał Jack Welch, gdy wyprowadzał na prostą GE, ciął etaty i był jednym z najbardziej nielubianych szefów w Ameryce. Jemu naprawdę zależało na General Electric. Gorzej, gdy ktoś jest po prostu egocentrykiem, z zasady ignoruje oponentów i nie chce się zmienić. Taki styl buty i ślepoty emocjonalnej trąci dyktaturą — argumentuje Kevin Dutton.

Godzenie ognia i wody

A przykład szefa, który cechy psychopatyczne stosuje w słusznej sprawie? Marcus Buckingham i Curt Coffman w książce „Po pierwsze: złam wszelkie zasady” wspominają brytyjskiego przemysłowca, który wezwał kiedyś jednego z menedżerów i powiedział mu bez zająknięcia: „Wejdź, usiądź. Bardzo cię lubię. Zwalniam cię, ale nadal cię lubię. Napijmy się i porozmawiajmy o tym”.

— Dojrzały lider godzi stanowczość ze sprawiedliwością i cele biznesowe z odpowiedzialnością za ludzi. Podejrzewam, że umiejętność godzenia takich skrajności charakteryzuje także tych psychopatycznych przełożonych, którzy widzą ciemną stronę swojej mocy, ale nie pozwalają jej się zdominować — komentuje Katarzyna Jańczuk.

A czy „normalny”, empatyczny zwierzchnik może w sobie rozwinąć cechy psychopatyczne? Kevin Dutton robi porównanie ze szkołą muzyczną. Co roku naukę gry na fortepianie zaczynają tysiące dzieciaków. Tylko garstka najbardziej ambitnych i zdolnych ma szansę wygrać międzynarodowy konkurs pianistyczny. Większość będzie umiała wykonać proste utwory, ale dzięki codziennym ćwiczeniom rozwinie swoją muzykalność. Tak samo jest z trenowaniem predyspozycji psychopaty: niewielu stanie się wirtuozami, ale każdy szef na tym skorzysta.

Sprawdź program konferencji "Zarządzanie reklamacjami", 11-12 lutego 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu