Lufthansa szuka sposobu przetrwania kryzysu

Karolina Guzińska
opublikowano: 2001-11-16 00:00

Wolfgang Mayrhuber, członek zarządu Grupy Lufthansa i dyrektor generalny linii pasażerskich, poinformował, że liczba pasażerów Lufthansy w niektórych regionach spadła o ponad 30 proc., a dochody — o 20 proc.

— Nasze dochody tygodniowe po 11 września stały się niższe o blisko 50 mln EUR. Proporcjonalnie spadają też zyski. W odpowiedzi na tę drastyczną sytuację rynkową Lufthansa już wprowadziła środki mające na celu dostosowanie się do zmian w przemyśle lotniczym — mówi Wolfgang Mayrhuber.

Lufthansa wycofała z eksploatacji 28 samolotów. Z rozkładów lotów wycofano łącznie 51 lotów dalekiego zasięgu i 244 loty krótkiego i średniego zasięgu. Ogółem z rozkładu usunięto 16 tras. W programie ochronnym zamrożono zatrudnienie i inwestycje i zarysowano pakiet środków oszczędnościowych. Zapowiedziano też dalsze, konieczne cięcia.

— Zamiarem zarządu jest osiągnięcie, we współpracy z przedstawicielami pracowników i związkami zawodowymi, rozwiązań będących do przyjęcia z punktu widzenia socjalnego. Chcielibyśmy obejść się, o ile to jest w ogóle możliwe, bez zwolnień. Zakłada to jednak gotowość przyjęcia modelu ruchomego czasu pracy — twierdzi Wolfgang Mayrhuber.

Rozważane jest wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy w niektórych pionach firmy, a także zmiany wynagrodzenia.

Ponadto, po atakach terrorystycznych w Nowym Jorku i Waszyngtonie, Lufthansa wzmocniła bezpieczeństwo na pokładach. Rozpoczęto montowanie w samolotach wzmocnionych drzwi do kabiny pilota. W ciągu trzech miesięcy wszystkie należące do Lufthansy samoloty mają zostać wyposażone w nowe drzwi.