— Pracowity, konsekwentny, z wizją. Kiedyś był koncyliacyjny, choć dziś, po kilku latach pracy w rządzie, mogło to się nieco zmienić — tak o Macieju Grabowskim mówi Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, w którym przez 18 lat pracował również Grabowski. Jeśli ocena jest trafna, to sektor łupkowy może być zadowolony. Głównym zadaniem Macieja Grabowskiego na powierzonym mu wczoraj stanowisku ministra środowiska ma być przecież przyśpieszenie poszukiwań i wydobycia gazu z łupków. A głównym zarzutem branży łupkowej w stosunku do opuszczającego to stanowisko Marcina Korolca był… brak dialogu.
— Brakowało umiejętności słuchania — przyznaje Marcin Zięba, dyrektor Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo- Wydobywczego (OPPPW) zrzeszającej firmy poszukujące w Polsce m.in. gazu z łupków, w tym PKN Orlen i PGNiG. Maciej Grabowski jest firmom wydobywczym doskonale znany. Od 2008 r. pracował jako wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki. To spod jego pióra wyszła ustawa o opodatkowaniu wydobycia miedzi, a także propozycje dotyczące opodatkowania wydobycia węglowodorów, w tym niekonwencjonalnych, czyli właśnie gazu z łupków.
— Dotychczasowa współpraca z Ministerstwem Finansów, przy okazji przygotowywania reguł opodatkowania węglowodorów, była zadowalająca. Był dialog — podkreśla Marcin Zięba. OPPPW ma nadzieję, że nowy minister środowiska, który obejmie stanowisko w najbliższą środę, zajmie się dwiema kwestiami.
— Po pierwsze — skróceniem procedur administracyjnych, trwających średnio osiem miesięcy, a po drugie — przygotowaniem regulacji prawnych, zachęcających do inwestycji — mówi Marcin Zięba.
Łupkowe regulacje prawne, czyli nowelizacja prawa geologicznego i górniczego (pgg), przygotowywane są od ponad roku, lecz do dziś ministerstwa nie osiągnęły porozumienia co do ich kształtu. Główna oś konfliktu przebiega między resortami środowiska i skarbu, a dotyczy kontroli nad koncesjami. Nowelizacja pgg wyszła właśnie z komisji prawniczej działającej przy rządzie i powinna teraz wrócić do samego rządu. Najbliższe posiedzenie w środę. Czyli wtedy, kiedy do resortu środowiska wejdzie nowy minister. W środę rusza też doroczna konferencja Shale Gas World Europe. Dla Macieja Grabowskiego będzie to pierwsza okazja do zarysowania planów, a dla branży — do ich oceny. Na razie ani premier Donald Tusk, ani Maciej Grabowski nie wypowiedzieli się na temat miejsca polityki śmieciowej w zadaniach dla nowego ministra środowiska. Branżę to zaniepokoiło.
— Śmieci muszą być priorytetem, bo czeka nas konieczność wypełniania kolejnych wymogów unijnych. Jeśli tego nie zrobimy, to cały system się zawali — alarmuje Dariusz Maklak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.
Wykształcony w Trójmieście — ma dyplom doktora ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego i inżyniera nawigatora Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. W latach 80. związał się zawodowo z morzem — pracował w Polskich Liniach Oceanicznych jako oficer pokładowy. Przez 18 lat rozwijał Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, od 1991 r. na stanowisku wiceprezesa. Badał systemy podatkowe, transformację systemów społeczno-gospodarczych, rynki pracy. W listopadzie 2008 r. został powołany na podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów, gdzie był odpowiedzialny za system podatkowy.