Magazyny się zapełniają

Radosław Górecki
opublikowano: 2004-05-25 00:00

Początek roku 2004 okazał się bardzo dobry dla właścicieli magazynów. Zawieranych jest coraz więcej dużych transakcji najmu, które skutecznie zapełniają pustostany.

Rynek magazynowy dość szybko reaguje na zmiany w gospodarce. Przystąpienie Polski do UE usprawniło transport, do tego poprawiają się wskaźniki gospodarcze. Firmy logistyczne i handlowe reagują na takie zmiany dość szybko. Właściciele magazynów zacierają więc ręce. Już rok 2003 przyniósł znaczną poprawę — wynajęto łącznie ponad 207 tys. mkw., co stanowiło wzrost o 38 proc. w stosunku do poprzedniego roku.

Dobre oznaki

Rok 2004 zaczął się równie dobrze. Najnowszy raport o powierzchniach magazynowych i przemysłowych opublikowany przez Cushman & Wakefield Healey & Baker mówi, że w pierwszym kwartale 2004 r. wynajęto około 74 tys. mkw. powierzchni magazynowych. Ponad 50 proc. transakcji dotyczyło dużych umów (ponad 10 tys. mkw.). Na tym nie koniec.

— Na rynku jest 3-4 klientów, którzy poszukują bardzo dużych magazynów o powierzchni około 20 tys. mkw. Popyt jest tak duży, że wkrótce może się okazać, że zacznie brakować odpowiednich magazynów — twierdzi Tomasz Olszewski z działu magazynowego firmy Cushman & Wakefield Hea-ley & Baker.

Czy w takim razie przyszli najemcy powinni zacząć się obawiać wzrostu czynszów?

— Moim zdaniem, czynsze nie pójdą w górę, bo cykl budowy magazynu jest dość krótki, a wielu deweloperów ma przygotowane tereny pod nowe obiekty. Dlatego prawdopodobnie najemcy nie będą skłonni płacić więcej i po prostu zaczekają na nowe oferty. Prawdopodobnie zawartych zostanie kilka transakcji typu „built-to-suit” — uważa Tomasz Olszewski.

Analitycy z Cushman & Wakefield Healey & Baker obliczyli, że pod koniec marca 2004 r. współczynnik pustostanów w Warszawie wyniósł 9,6 proc. Prawdopodobnie pod koniec roku będzie on jeszcze mniejszy.

Nie tylko Warszawa

Rynek magazynowy w Polsce rozwija się nie tylko w stolicy i jej pobliżu. Widać wyraźnie, że powstają regionalne centra magazynowe także w innych regionach. Dynamicznie rozwija się rejon Łodzi, Strykowa i Piotrkowa Trybunalskiego — głównie ze względu na centralne położenie i planowaną budowę autostrady A1 i A2. Natomiast region Poznania korzysta z bliskości Niemiec. Analitycy przewidują, że będzie tu powstawać coraz więcej obiektów. Kolejnym znaczącym regionem jest Górny Śląsk. Tu zdaniem analityków w rejonie Będzina i Katowic będą powstawać olbrzymie centra logistyczne obsługujące Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Obecność specjalnych stref ekonomicznych przyciąga do tego regionu spółki produkcyjne. Dolny Śląsk z kolei (okolice Wrocławia) podobnie jak Poznań korzysta z bliskości Niemiec oraz Czech.